
"Pomiędzy Barkowicami a
Mokrami ujrzeli zakole ukochanej
Pilicy. Marii zabłyszczały oczy
z zachwytu. Ujrzała ukochaną
rzekę, a także poczuła jej
zapach specyficzny, który by
odróżniła na końcu świata.
- Pilica pachnie zapachem matki,
a zapach matki jest jedyny i
niepowtarzalny.
- Czy poczułeś, mój drogi, jak
cudownie pachnie Pilica? -
dopiero teraz Maria zapytała
Piotra.
- Oczywiście, że ją widzę i
czuję. Ale dla mnie piękniejszy
zapach ma rzeka Czarna. Nie
gniewaj się o to, moja ukochana,
na mnie.
- Ja mam się na ciebie gniewać?
Ale o co? Każdy z nas ma swoje
ukochane miejsce i najmliszy
zapach.
- Prawdę powiedziałaś
porównujac zapach ukochanej
rzeki do zapachu matki, Ja nawet
tu czuję cudowny zapach rzeki
Czarnej. Ty, moja droga, jeszcze
nie miałaś okazji poznać
zapachu tej cudownej rzeki. Ale
myślę, iż niebawem ją
pokochasz tak, jak kochasz
Pilicę, bowiem ona niesie swe
wody do Pilicy. Na przekór swej
nazwie - Czarna ma wody
krystalicznie czyste i pachnace
wikliną, łąkami rozkwitłymi o
tej porze roku, wszelkimi
ziołami i dębowym lasem."
Krystyna Wieczorek
"Młyn na Stawkach. Nad
Czarną"
|