| -- "Podczas
ostatniej pełni księżyca
dziesięcioosobowa grupa zagorzałych
turystów z PTTK, działająca przy KZO,
przemierzała leśne ścieżki od Starej
Kuźnicy do leśniczówki Stoki i dalej
przez Piasek aż hen, w okolice Paruch.
Przewodnikiem całonocnej wyprawy był
Zbigniew Fijewski, miłośnik przyrody,
który obserwacje ptaków upodobał sobie
w szczególności. Tym razem wybrano się
>na sowy<. [...]
Zachowujemy równy, szybki marsz i
wsłuchujemy się w odgłosy boru
sosnowego. - Jednolity drzewostan nie
sprzyja zasiedlaniu się sów - wyjaśnia
Zbigniew Fijewski. - Brak w nim
dostatecznej ilości pokarmu. Trochę
dalej będą dębiny i tam
przypuszczalnie powinniśmy je znaleźć.
Drapieżniki te wykorzystują dziuple,
wykroty i gniazda znalezione po innych
ptakach. Swoich nie budują - snuje
półgłosem opowieść o sowich
zwyczajach. [...]
- Tu zwykle były - mruczy do siebie i
włącza magnetofon. W lesie ponownie
rozbrzmiewa sowia symfonia z kasety, a
później zapada brzęcząca w uszach
cisza. [...]
- Coś chyba przeleciało - słychać
czyjś szept, gdy po następnym wabieniu
trwamy w bezruchu. W nocy przy takiej
widoczności można dostrzec wyłącznie
dużego ptaka. A puszczyk do takich
należy. Po dłuższej chwili odzywa się
z dawna oczekiwany głos
>u-hu-hu-u<. Jest - wszyscy
oddychamy z ulgą. >U-hu-hu-u<
pohukuje w górze ostrzegawczo.
Wkroczyliśmy na jego terytorium, będzie
więc o nie walczył do końca. Bo im
trudniejsze warunki pokarmowe, tym
ostrzejsza konkurencja i reakcja.
Puszczyk bezbłędnie zlokalizował głos
rywala z magnetofonu. Właśnie milczkiem
siada na najwyższej gałęzi dębu, pod
którym stoimy z zadartymi głowami. Za
nim drugi. A więc jest para. Jednak, jak
nagle się pojawiły, tak nagle i
bezszelestnie odfruwają, znacząc swoje
sylwetki na tajemniczej tarczy
księżyca. >Ku-wit, ku-wit<
ochrypłym głosem niestrudzenie zaczyna
przeganiać nas krążąca wokół
samiczka. - Gdzieś ma gniazdo. Czujna
opuściła je, dla zmylenia uwagi
intruzów - tłumaczy jej zachowanie pan
Zbyszek. Przez cały czas ochrypłemu
głosowi wtóruje tubalne pohukiwanie,
które stopniowo zmienia się i słychać
nieznaczne miauknięcia. A oznacza to,
że doprowadziliśmy ptaki do
stateczności. Po kwadransie
satysfakcjonujące nas widowisko
cichnie."
/Ella/
"Noc puszczyka", "Przegląd
Konecki" nr 13 z 28
marca 2001 r.
--*
"W
Opocznie na dobrą sprawę jest jeden
jedyny most drogowy. Położony w ciągu
drogi krajowej łączy zasadniczą
część miasta z jego
południowo-wschodnią częścią. Ale
spełnia również ważną rolę jako
przeprawa przez Wąglankę na drodze
łączącej Radom z Piotrkowem. Most na
Wąglance wybudowany został w końcu lat
50. i jak do tej pory ani razu nie
przeszedł gruntownej modernizacji.
We wtorek, 20 marca rozpoczął się
remont tego mostu."
"Zamknięta
połówka mostu", "TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr 12
z 23 marca 2001 r.
--*
"Uważam,
że tak jak nie można ograniczyć się
do czytania książek jednego autora,
chociażby pisał jak najbardziej mądrze
i ciekawie, tak nie można ograniczać
się tylko do dziejów miasta i gminy
Wyśmierzyce. Celowym jest otworzyć okno
własnego domu i popatrzeć, co dzieje
się za miedzą, u naszych sąsiadów.
Piękne okolice nadpilickie, wśród
których usytuowane są Wyśmierzyce,
ciągną się hen daleko we wszystkich
kierunkach. Uroku tej okolicy dodaje
duża, kapryśna rzeka Pilica oraz
znacznie mniejsza Radomka. Duże lasy,
powiedziałbym bory, przeważnie iglaste,
uwydatniają piękno tej okolicy.
Nadmierne ilości wody powstałe wiosną
w wyniku raptownego topnienia śniegu,
szukając ujścia, wpadają do koryta
rzek, a natrafiając na przeszkody w
postaci zatorów płynącej kry lodowej,
rozlewają się po okolicy. Na dolinie
nadpilickiej tworzy się wtedy jezioro,
zagrażające powodzią niektórym
wioskom. W lasach rozbrzmiewa świergot
ptaków, przygotowujących się do
wiosennych godów. W zaroślach można
spotkać stado saren lub groźnego dzika.
Wonne od polnych kwiatów powietrze,
przesycone żywicznym zapachem lasów,
rozchodzi się po okolicy, której nie
zniszczył jeszcze człowiek swoją
cywilizacją.
Wśród takiej scenerii, w odległości
20 km od Wyśmierzyc, na wysokiej skarpie
lewego brzegu Pilicy, powstało i
rozwijało się miasteczko nazywane Nowym
Miastem nad Pilicą, dla odróżnienia od
Nowego Miasta Lubawskiego."
Marian Redlicki
"Nowe Miasto nad Pilicą"
"Sądzę,
że nazwa >Błojce< jest istotnie
nazwą prasłowiańską, a oznaczać ma
>wielkie błota<,
>błota-trzęsawiska<,
>mokradła<. Twierdził będę, że
teren obecnych >Błojec< był przed
wiekami szerokim, błotnistym
starorzeczem rzeki Pilicy. W osobnym
artykule, jaki zaplanowałem, dowodzić
zamierzam, że w ciągu wieku XVIII
mieszkańcy Wyśmierzyc zasypali
zamulone, nieczynne koryto rzeki Pilicy
piaskiem obficie czerpanym z piaszczystej
ławicy terenowej pomiędzy
Wyśmierzycami a Wólką. Tak jak
Holendrzy powiększali areał gruntów
rolnych wydzieraniem ziemi morzu, tak
Wyśmierzyce wieku XVIII
zagospodarowywały błota, czyniąc z
nich ogrody. Nie pola, lecz ogrody.
Zbóż tam nie wysiewano. Uprawiano
fasolę - wysokobiałkowy, odżywczy
produkt spożywczy. Groch z kapustą był
- po chlebie, którego nie zawsze
starczało - najbardziej pożywnym,
wysokoenergetycznym pokarmem, z
powodzeniem zastępującym mięso, a o
wiele tańszym od mięsa. Wyśmierzycka
nazwa >Błojce< rozpościera się
na ogrody oraz przylegające do nich
łąki (zwroty: >ogrody w
Błojcach<, >łąki w
Błojcach<). W latach 1942-1945
przeprowadzono meliorację tego terenu i
>Błojce< zostały osuszone. Mamy w
pamięci, że kiedyś w >Błojcach<
rzeczywiście było błoto. Dziś go nie
ma. Ale nazwa >Błojce< pozostała
i zapewne istnieć będzie długo,
długo."
Marian
Krzesiński "Walki nad Pilicą pod
Wyśmierzycami w latach 1141-1145"
(część II)
"Nasza
Gazeta Wyśmierzycka" nr
3/marzec 2001 r.
--*
"VII
Międzynarodowe Targi Turystyczne >Na
styku kultur<, odbywające się
między 16 a 18 marca w łódzkiej hali
EXPO, zgromadziły rekordową jak do tej
pory liczbę wystawców. [...] Jeśli
tylko co dziesiąty targowy gość
odwiedzający nasze stoiska (miasto i
powiat prezentowały się na oddzielnych
stoiskach) podczas swych wakacyjnych
wojaży, choć na dzień wpadnie do
Tomaszowa, grozić nam będzie
zakorkowanie ulic. To nie żart. Oba
stoiska cieszyły się uznaniem targowej
widowni. Miejskie dodatkowo znalazło
uznanie w oczach organizatorów targów.
Dowodem honorowy dyplom w kategorii
najciekawszej prezentacji regionu
turystycznego."
Jan M.
Kalbarczyk "Tomaszów na dwa
sposoby"
W
niedzielę, 25 marca Stowarzyszenie
Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza zaprasza
do zwiedzania odrestaurowanego młyna,
zaczątku Skansenu Rzeki Pilicy. Młyn i
ekspozycje w jego wnętrzu, a wśród
nich to, co pokazywano w Łodzi na
targach turystycznych >Na styku
kultur<, można będzie oglądać w
godzinach od 11:00 do 16:00."
"Przyjdźcie
do młyna w niedzielę"
"-
Zawsze robiłem coś dla ludności. Coś
naprawdę dla siebie mogłem zrobić
dopiero teraz, jako rencista. No i
zrobiłem ten wiatrak - mówi budowniczy
i właściciel dziwnej konstrukcji ze
Studzianek pod Tomaszowem. [...]
Zespawana z kątowników kratownicowa
wieża ma 20 metrów wysokości. Tam
zawieszone jest czteropłatowe śmigło o
średnicy 16 metrów. Całość waży 16,
może nawet 17 ton. [...]
Za budowę swojej elektrowni zabrał się
kilka lat temu. W założeniach
technicznych pomogli mu trochę
wspierający takich pasjonatów
specjaliści z piotrkowskiego oddziału
NOT. Wsparcia w praktycznym
rozwiązywaniu problemów technicznych
szukał u podobnych mu duchem marzycieli.
>Złotą rączką< od prądnic i
całej elektryczności okazał się np.
Jan Wojtatowicz z Inowłodza. 20-metrową
kratownicę wieży pan Hubert [Jedyka]
pospawał sam. Przydało się zawodowe
doświadczenie. Śmigła zdobył z
demobilu wojskowego, od helikoptera Mi
8... [...]
Realizując swoją ideę pan Hubert nie
sprawdził dokładnie, czy w Studziankach
wystarczy wiatru dla jego kolosa. [...]
- Wiedziałem tylko, że kiedyś był w
Studziankach dwór, który miał młyn
wiatrowy. Jest tu przecież dolina
Wolbórki i Moszczanki. Chodzą nią
wiatry aż do Będkowa. Wyszło jednak w
praktyce, że nie rozpędzają się
dostatecznie. [...] Dopiero niedawno
piotrkowski NOT zabrał mnie na
wycieczkę na wybrzeże, gdzie stoją
pierwsze w Polsce profesjonalne
elektrownie wiatrowe. Ale to konstrukcje
nowoczesne, z lekkimi śmigłami z
tworzyw. No i wiatry tam inne, od morza.
A mój wiatrak jest piękny i solidny,
lecz przyciężki. Żeby śmigło
zaczęło się obracać, potrzeba wiatru
o prędkości przynajmniej 8 metrów na
sekundę. Wtedy 20-kilowatowa prądnica
daje prąd. Nie można jednak liczyć na
stałe dostawy z tego źródła. Miniona
zima była prawie bezwietrzna. Nocą też
jak zwykle cisza. Dlatego prąd z
wiatraka służy jedynie do podgrzewania
wody dla całej posesji: domu
mieszkalnego, gospodarstwa w którym
hoduje gęsi i baru, ostatniej rodzinnej
inwestycji."
M-ak.
"Marzenia zasilane wiatrem"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 12
z 23 marca 2001 r.
--*
"Pod
koniec ubiegłego roku właściciele
samochodów parkowanych przy ulicy
Dmowskiego oraz w jej okolicach zaczęli
narzekać na biały pył, który dzień w
dzień pokrywał nadwozia ich pojazdów.
[...]
Poza tym również mieszkańcy
okolicznych bloków od dłuższego czasu
walczyli z uporczywym pyłem zasypującym
im parapety okien. [...]
- Kontrole wykazały, że >Pioma -
Odlewnia< oraz wytwórnia
>Atlas< wprowadzają do powietrza
ilości pyłu większe od dopuszczalnych,
ustalonych dla nich w zezwoleniach
prezydenta miasta Piotrkowa - inforuje
Andrzej Wypychowski, kierownik Działu
Inspekcji Delegatury WIOŚ w Piotrkowie.
- Za stwierdzone przekroczenia zostaną
wymierzone kary pieniężne.
Przy okazji wykryto, że w spółce
>Pioma - Odlewnia< dopuszczono się
uchybień, które w konsekwencji mogą
powodować zatruwanie środowiska
naturalnego. - Rozważamy możliwość
zobowiązania spółki do wykonania
niezbędnych prac ograniczających jej
uciążliwość dla środowiska -
informuje [...] Renata Pawłowska,
kierownik Delegatury WIOŚ w Piotrkowie.
[...]
... pewne konkretne rezultaty wspólnej
interwencji są już widoczne.
- Wyeliminowano ponadnormatywną emisję
pyłu z wytwórni >Atlas< -
stwierdza Renata Pawłowska."
Beata
Hołubowicz-Staniaszek "Wiadomo
już, że pylą dwa zakłady"
"Gorzkowice.
Gmina nie należy do szczególnie
lesistych. Tylko 1/5 jej powierzchni
pokryta jest lasami. Większość z nich,
czyli 1.100 ha należy do państwa. 800
ha zajmują lasy prywatne. Ale powoli
jednych i drugich przybywa. Także
dzięki przyznawanym rolnikom dotacjom.
[...]
- Każdy właściciel gruntu, w
szczególności V i VI klasy, może
starać się o dotacje na zalesienie.W
tym celu należy złożyć odpowiednie
podanie w Starostwie Powiatowym.
Istnieją różne formy dotacji:
całkowita, kiedy są zwracane wszystkie
koszty zalesienia lub wręcz jest
skierowana grupa osób, która począwszy
od orki aż po nasadzenie drzewek
wykonuje wszystko bezpłatnie. [...]
Drugą formą dotacji jest zwrot kosztów
za same sadzonki."
Rozmowa
Cezarego Graczykowskiego z Maciejem
Wieczorkiem, leśniczym Leśnictwa
Gorzkowice "Las można posadzić,
ale"
"Tydzień
Trybunalski" nr 12 z 22
marca 2001 r.
--*
"*
Rozpocznie się wreszcie proces
modernizacji oczyszczalni ścieków.
Wiadomo, że nie jest ona szczytem
osiągnięć techniki, ale na taką było
nas stać. Pracuje też od kilki lat na
pełnych obrotach - jej awaria grozi
katastrofą ekologiczną. Wreszcie
zrobiony będzie projekt jej modernizacji
- łatwiej o resztę.
* Wysypisko śmieci - zmodernizowane
miało wystarczyć na wiele lat. Okazuje
się, że najwięcej miejsca zajmują
plastikowe butelki po napojach. Aby
przedłużyć czas napełniania
wysypiska, należy pić z butelek
szklanych wielokrotnego użytku, albo
prasować oddzielone uprzednio od innych
śmieci plastiki. Dobrze, że w porę o
tym pomyślano... Prasa i segregacja ma
kosztować 30 tys. zł."
A. Bartha
"Z ratusza"
"BIAŁOBRZEGI.
Kilka gmin z Radomskiego, lezących w
dorzeczu Pilicy, chce wykorzystać walory
turystyczne rzeki do promocji regionu.
W tym roku nad Pilicą odbędzie się 9
imprez kajakowych, m.in. Centralny Spływ
Kajakowy organizowany przez Polskie
Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze na
trasie Drzewica - Warka, zaplanowany od
30 czerwca do 8 lipca.
- Gminy i powiaty chcą zrealizować
jeszcze jeden pomysł promujący region -
dodaje Kurowski [Arkadiusz Kurowski,
naczelnik Wydziału Promocji starostwa w
Białobrzegach]. Będzie to
Stowarzyszenie Ekoturystyczne... [...] W
przyszłości planowane jest wydanie
wspólnego foldera i przewodnika
turystycznego o Pilicy."
(uss)
"Pilica łączy" ("Słowo
Ludu", 9 stycznia 2001)
"Gazeta
Białobrzeska" nr 133/marzec
2001 r.
--*
"Niepoślednią
rolę wyznaczono dla Tomaszowa w
>Regionalnym programie Pilica<,
mającym na celu generalne
uporządkowanie gospodarki ściekowej w
zlewni Zalewu Sulejowskiego i rzeki
Pilicy, a także podniesienie walorów
przyrodniczych i turystycznych tego
terenu. [...] ... prawie 90 proc.
ścieków z obrzeży zalewu będzie
trafiało do odpowiednio zmodernizowanej
oczyszczalni w Tomaszowie. [...]
Mówiono o tym podczas inaugurującego
posiedzenia Społecznej Rady Programu
>Pilica<, odbywającego się w
minioną środę w Łodzi. [...]
Przyjęto regulamin i harmonogram
działań Rady, a także wybrano jej
przewodniczącego. Został nim Waldemar
Matusewicz, który od początku
konstruował program
>Pilica<."
"Tomaszów
w Programie >Pilica<"
"Projekt
wybudowania wokół Zalewu Sulejowskiego
ścieżki rowerowej nabiera rumieńców.
[...] Ścieżka [...] liczyć będzie 52
kilometry. [...] ... potrzebne jest
porozumienie władz piotrkowskich i
tomaszowskich co do jej finansowania, a
także współpraca z dyrektorem parków
krajobrazowych. [...] Adam Świderek,
prezes tomaszowskiego oddziału PTTK jest
jednak optymistą. - Z pieniędzmi czy
bez, ścieżka i tak powstanie -
twierdzi. - Będziemy realizować to
zadanie krok po kroku. W podobny sposób
udało nam się sfinalizować budowę
szlaku ze Spały do Luboczy doliną
Luciąży i Pilicy."
imejl
"Rowerem wokół zalewu"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 11
z 18 marca 2001 r.
--*
"Już
wkrótce w Końskich ruszy budowa
oczyszczalni ścieków. W ubiegły wtorek
rozstrzygnięto przetarg na wykonawcę
inwestycji, której zakończenie pozwoli
na odbiór nieczystości z południowej
części miasta, Sielpi i okolicznych
wiosek. [...]
Oczyszczalnia ścieków powstanie na
polach pomiędzy ulicami Browarną i
Południową."
/MiK/
"Rusza budowa oczyszczalni", "Przegląd
Konecki" nr 11 z 14
marca 2001 r.
--*
"Program
regionalny >Pilica<, którego celem
jest kompleksowa ochrona i poprawa
jakości wód Zalewu Sulejowskiego i
Pilicy, a także aktywizacja gospodarcza
Nadpilicza, nadal czeka na realizację.
Ostatnio znalazł się na liście 20
projektów ubiegających się o dotację
z funduszu ISPA, które trafią do
Komisji Europejskiej pod koniec marca
br."
imejl
">Pilica< czeka na
dotację"
"Już
za kilka miesięcy Tomaszów będzie
posiadał składowisko śmieci
spełniające wszystkie, nawet najwyższe
wymagania europejskie. Nowy obiekt
powstaje tuż obok starego wysypiska.
[...]
Zasady
działania nowego wysypiska muszą
zmienić także filozofię myślenia o
odpadach nie tylko wśród osób
odpowiedzialnych za gospodarkę
komunalną., ale także wśród
wszystkich mieszkańców miasta. Do
pojemników na śmieci trafiają odpady,
które powinny zostać ponownie
zagospodarowane: szkło, makulatura,
metale, odpady zielone. Należy
doprowadzić do tego, aby odpady te nie
trafiały na wysypisko, ale zostały
odzyskane i skierowane do dalszej
przeróbki. Dlatego przy nowym
>miejskim śmietniku< powstanie
kompostownia dla odpadów zielonych.
Znajdzie się miejsce dla firm
zajmujących się segregacją śmieci.
Wśród mieszkańców miasta prowadzona
będzie akcja informująca, gdzie i w
jaki sposób wyrzucać odpady, które
będą mogły zostać powtórnie
wykorzystane."
Jacek Mrozowicz
"Wysypisko jak w Unii"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 10
z 9 marca 2001 r.
----*
"...do
tej pory nie istnieje spis wartościowych
drzew rosnących w Piotrkowie. W
Urzędzie Miasta dopiero jest planowane
sporządzenie odpowiedniej >mapy
numerycznej<. W przyszłości zamierza
się stworzyć program komputerowy do
opieki nad zielenią miejską. Ale na
efekty tych działań możemy liczyć
dopiero za kilka lat (?!). Ile przez ten
czas ubędzie w mieście starych drzew?
[...]
... historia dewastacji starych, cennych
drzew w Piotrkowie jest długa i
wyjątkowo bogata. Przekonać się o tym
można z książki prof. Konrada
Gałuszko pt. "O niektórych
środowiskowych aspektach życia
mieszkańców województwa
piotrkowskiego".
Niejako >sztandarowym< przykładem
jest sprawa rezerwatu Bujny. W połowie
lat 60. XX wieku powstał tutaj pierwszy
w Polsce rezerwat stworzony specjalnie
dla ochrony brzozy czarnej. Mimo to
Fabryka Maszyn Górniczych >Pioma<
700 metrów obok urządziła składowisko
odpadów produkcyjnych. Zrobiła to za
zgodą Nadleśnictwa Piotrków Tryb. i
Wojewódzkiego Urzędu Ochrony
Środowiska (!). Początkowo wydawało
się, że w Piotrkowie może powstać
największe w Polsce skupisko tych
unikalnych drzew. Jednak w wyniku
nieodpowiedzialnych działań, drzewa
zaczęły chorować. W efekcie w 1987
roku rezerwat został zlikwidowany."
Paweł Reising
"Umierają stojąc (2)", "Tydzień
Trybunalski" nr 10 z 8 marca
2001 r.
--*
"Na
niewielkim mostku tuż za Nałęczowem w
gminie Końskie, będącym jednocześnie
granicą województw świętokrzyskiego i
łódzkiego, przed kilkoma dniami
spotkali się przedstawiciele zarządów
powiatów z Końskich i Opoczna.
Spotkanie miało wyraz wręcz
symboliczny, gdyż to właśnie
wyremontowane odcinki tej samej drogi
mają w przyszłości zbliżyć do siebie
oba powiaty i ich mieszkańców."
TOM
"Granica, która połączy", "Przegląd
Konecki" nr 10 z 7 marca
2001 r.
--*
">Polska
to przecież mnóstwo przepięknych,
malowniczych miejsc...< [...] Takie
przekonanie przyświeca organizatorom VII
Międzynarodowych Targów Łódzkich
>Regiony Turystyczne - Na styku
kultur<, które odbędą się w dniach
16-18 marca w łódzkim Centrum
Wystawienniczo-Handlowym EXPO.
... na wspólnym stoisku zostanie
wystawiona [...] niezwykła rekonstrukcja
młyna wodnego, stojącego niegdyś na
Niebieskich Źródłach. Została ona
wykonana dla pilickiego skansenu z
niezwykłą pieczołowitością przez
znanego, wytrawnego badacza flory i fauny
Nadpilicza, gorącego miłośnika
historii i kultury tego regionu Jerzego
Sosnowskiego.
Te urokliwe akcenty nadpilickie stworzą
stosowną scenerię do występów
ostatnio reaktywowanego Zespołu Pieśni
i Tańca >Piliczanie<.
"Cudze
chwalicie..."
"Ośrodek
Edukacji Ekologicznej przy Ośrodku
Hodowli Żubrów w Smardzewicach ma
szanse stać się nie lada atrakcją
turystyczną. [...]
Smardzewicki ośrodek zajmuje 53 hektary,
na których żyją 24 żubry. Do chwili
obecnej ośrodek był nieodstępny dla
zwiedzających. Kilka lat temu powstał
zamysł utworzenia specjalnego tarasu
widokowego dla turystów z 600-metrową
zagrodą dla kilku żubrów. Najpierw
starano się uzyskać zgodę, potem
zaczęto szukać funduszy na jego
realizację. [...]
Pieniądze będą pochodzić z Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska, który
zapewnia, że zarezerwował już tę
kwotę w tegorocznym budżecie. Pomoc
swoją obiecał także starosta
tomaszowski Stefan Gołaszewski.
Starostwo ma się zająć budową drogi
dojazdowej, na odcinku około jednego
kilometra.
Przypomnijmy, że już trzy lata temu
wytyczono miejsca na podjazd dla
samochodów osobowych oraz miejsca na dwa
parkingi dla 30 samochodów osobowych i
10 autokarów. [...]
Kierownik ośrodka Tadeusz Natkański ma
nadzieję, że w tym roku uda się
chociaż w połowie zrealizować projekt.
[...] - Chcielibyśmy stworzyć
ścieżkę rowerową. Marzeniem jest
niewielka baza noclegowa, a przynajmniej
jakaś salka wykładowa, gdzie można by
np. wyświetlać przeźrocza, prowadzić
wykłady dla młodzieży czy zawiesić
plansze instruktażowe. Chcielibyśmy,
aby był to Ośrodek Edukacji
Ekologicznej z prawdziwego
zdarzenia."
prop "Na
piknik do żubra"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 9 z
2 marca 2001 r.
*
"Mieszkańców
powiatu zaniepokojonych doniesieniami
telewizyjnymi informujemy o przebiegu
prac przy likwidacji mogilnika
przeterminowanych środków ochrony
roślin w Nieznanowicach. Jak pisaliśmy,
w sierpniu ubiegłego roku podczas prac
ziemnych odkryto dodatkowe 22 zbiorniki z
przeterminowanymi pestycydami. [...]
... biorąc pod uwagę zagrożenie dla
wód podziemnych ze strony substancji
wydobywających się z nowoodkrytych
zbiorników, ich zawartość została
wydobyta i przepakowana do specjalnych
beczek, gdzie będą czekały na
wyłonienie firmy, która przeprowadzi
ich utylizację."
C. Nowak
"Mogilnik cd."
"W
grudniu ub. roku zakończona została
prowadzona przez Starostwo akcja
likwidacji przeterminowanych i
nieprzydatnych odczynników z
laboratoriów chemicznych szkół
znajdujących się na terenie powiatu.
[...] W szesnastu szkołach [...]
znajdowało się 117 różnego rodzaju
nieprzydatnych związków i
pierwiastków. W zdecydowanej
większości były one przeterminowane.
[...] Po zakończeniu akcji okazało
się, że łącznie zutylizowano prawie
110 kg takich substancji. Wśród nich
znajdowały się też substancje silnie
trujące; związki baru, arsenu, rtęci,
ołowiu. Większość substancji w
przypadku niewłaściwego użycia
stanowiła zagrożenie dla środowiska, a
także dla zdrowia i życia ludzi. [...]
Unieszkodliwieniem odczynników zajął
się kielecki
EXBUD-Hydrogeotechnika..."
C. Nowak
"Arszenik w szkole"
"Żurawie
są prawdziwą arystokracją wśród
ptaków, wszystkie gatunki cechuje
piękno, elegancja i gracja. [...]
Żurawie to rodzina ptaków z rzędu
żurawiowatych. [...] Jest to
największy, a na pewno najwyższy polski
ptak. Może mierzyć 140 cm wysokości i
230 cm rozpiętości skrzydeł. Posiada
piękną, smukłą, sylwetkę... [...]
Biotopem żurawi są rozległe bagna,
podmokłe lasy, szczególnie niedostępne
dla ludzi tereny. [...]
W Polsce występuje na terenie całego
kraju lecz nielicznie. W okolicach
Włoszczowy gnieździ się jeszcze
stosunkowo licznie, jego największe
ostoje to rezerwat >Oleszno< i
rozlewiska Pilicy.
Ze względu na zanikanie obszarów
podmokłych żuraw staje się ptakiem
coraz rzadszym i w Polsce ma status ptaka
chronionego."
Bartosz
Piotrowski "Żuraw"
"Głos
Włoszczowy" nr 3/marzec
2001 r.
--*
"W
poniedziałek... [...] ...w Sądzie
Rejonowym sędzia Robert Plaskota wydał
postanowienie o zasiedzeniu działki w
Nagórzycach. Tej właśnie, na której
(pod którą) leżą groty. [...]
Teraz przydałby się >Kobalczyk od
grot<, czyli ktoś taki jak Andrzej
Kobalczyk >od młyna i skansenu<,
który chodziłby koło sprawy,
naciskał, nalegał, zdobywał fundusze,
po prostu pilnował całości."
S. "Dobra
wiadomość o grotach", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 8 z
23 lutego 2001 r.
--*
"Tory
kolejki biegły od dworca towarowego w
Piotrkowie zwanego Piotrków Trybunalski
Wąskotorowy wzdłuż parku miejskiego i
dalej przecinały Krakówkę i skręcały
w łąki zostawiając z lewej strony
ulicę Ślaską. Tu przechodziły przez
most na Strawie i dalej skręcały ostro
na prawo, by wzdłuż ulicy Sulejowskiej,
po jej prawej stronie, podążać do
Sulejowa. Jeszcze tylko w Przygłowie po
dużym skosie przechodziły z prawej na
lewą stronę drogi, dalej przez most na
Luciąży. Były jeszcze dwa mosty w
samym Piotrkowie - na Strawie i na
Wierzejce lub ściślej - na odnodze z
jeziora Bugaj wpadającej nieco dalej do
Strawy.
Dziwna rzeczka ta Strawa. Tam właśnie
na ulicy Ślaskiej łączy się z
siostrzaną Strawką. Dotąd dwa
cuchnące ścieki, miejscami o
uregulowanym korycie, odtąd rzeczka, w
której my dzieci lubiliśmy się
babrać. Strawa początek brała na
Szczekanicy, a Strawka w Bełzatce.
Wierzejka to już była czysta, porządna
rzeczka. Zasilała jezioro Bugaj."
Jerzy Grzegorz
Trzebuchowski "Kolejką nad
Pilicę", "Tydzień
Trybunalski" nr 8 z 22
lutego 2001 r.
--*
"Wrzesień
2001 roku to graniczny termin na zawarcie
wszelkich kontraktów niezbędnych do
rozpoczęcia realizacji I etapu
Regionalnego Programu >Pilica<,
jakim jest modernizacja i rozbudowa
oczyszczalni ścieków w Tomaszowie Maz.
Im bliżej tej daty, tym więcej pytań o
sens przedsięwzięcia, które
pochłonąć ma 15,2 mln euro.
Od ponad dwóch lat trwają zabiegi o
pozyskanie z Unii Europejskiej 8,1 mln
euro, które przeznaczone będą na
rozbudowę i modernizację oczyszczalni w
Tomaszowie Maz., która oprócz ścieków
z miasta oczyszczać ma ścieki z opaski
kolektorów wokół Zalewu Sulejowskiego.
Ta z rozmachem pomyślana inwestycja,
jeśli uda się ją do końca
zrealizować, może przyczynić się do
tego, że tomaszowianie za odprowadzanie
ścieków płacić będą dwa razy tyle,
ile wynika z rachunku ekonomicznego. To
jednak nie jedyny paradoks tego
przedsięwzięcia. Innym jest to, że
wybudowanie wokół Zalewu opaski, która
zbierać będzie ścieki, nie rozwiązuje
kompleksowo czystości wód Zalewu, gdyż
spływy z pól nadal będą występować.
W świetle trwających ciągle rozmów
może okazać się, że uzyskanie
milionowych kwot z Unii oraz krajowych
środków finansowych na tę inwestycję
będzie dużo prostsze niż otrzymanie
zgody właściciela terenu na
rozpoczęcie prac budowlanych."
Agnieszka
Łuczak "Kalibrowanie Pilicy"
"Okazuje
się, że zwiedzanie starego, drewnianego
młyna wodnego - pierwszego obiektu
Skansenu Rzeki Pilicy, jest dla wielu
gości (zwłaszcza tych starszych
wiekiem) wzruszającą podróżą
sentymentalną do lat dzieciństwa i
młodości. [...]
Rekordowa pod względem frekwencji
okazała się niedziela 21 stycznia. Tego
dnia, pomimo mroźnej aury, przez młyn i
jego otoczenie przewinęło się grubo
ponad 300 osób! Wśród nich był
mieszkaniec Opoczna - Krzysztof
Przygodzki, który na zwiedzanie młyna
wybrał się ze swoją żoną i dziećmi.
Przywiózł ze sobą cenne dokumenty,
świadczące o tym, że jego dziadek -
Walenty Przygodzki był właścicielem
młyna wodnego, stojącego na rzece
Czarnej we wsi Młynek koło Żarnowa.
Młyn, zbudowany w 1898 roku istniał
tutaj do II wojny światowej. Oprócz
planów i dokumentów technicznych
pozostały po nim dwie pary kamieni
młyńskich i szereg innych elementów
wyposażenia, które pan Krzysztof
postanowił przekazać do zbiorów
Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
... zapraszamy wszystkich miłośników
Pilicy i Nadpilicza na kolejną
"otwartą niedzielę", która
przypadnie w dniu 18 lutego... [...] ...
w godz. 12.00 - 16.00."
Andrzej
Kobalczyk "Sentyment do młyna"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 7 z
16 lutego 2001 r.
--*
"Plany
remontów i modernizacji dróg
powiatowych w roku bieżącym, gospodarka
odpadami, stan bezrobocia, powołanie do
życia zespołu doradców metodycznych,
termomodernizacja instalacji grzewczych w
obiektach komunalnych i modernizacja
sieci oświetleniowych, to tematy
ostatniego posiedzenia Konwentu Wójtów
i Burmistrzów Powiatu Koneckiego. [...]
... starosta konecki Adam Sosnowski
przedstawił projekt powołania do życia
Bractwa Rzeki Czarnej, którego zadaniem
byłoby między innymi skupianie
wybitnych ludzi kultury, nauki, sportu,
gospodarki i polityki wywodzących się z
ziemi koneckiej. Również ten pomysł
zyskał aprobatę obecnych na konwencie
samorządowców."
Tomasz
GŁĘBOCKI "Konwent wójtów i
burmistrzów", "Przegląd
Konecki" nr 7 z 14
lutego 2001 r.
--*
"We
wtorek, 6 lutego zakończyło się
kolejne szkolenie dla osób, które
podjęły działalność usługową
agroturystyczną. [...]
Było to już jedenaste szkolenie
organizowane przez Starostwo Powiatowe
(Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa
i Leśnictwa) przy współpracy sanepidu
i Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa
Rolniczego. W sumie przeszkolono 311
osób, z czego 25 wzięło udział w
zakończonym właśnie szkoleniu na temat
gastronomii. [...]
W szkoleniu wzięły udział osoby z
całego powiatu opoczyńskiego, bo każda
miejscowość ma do zaoferowania coś
innego. Miedzna ma zalew, Bielowice swój
folklor, Zameczek - drewniany, zabytkowy
kościół."
"Gastronomia
w turystyce wiejskiej", "TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr 6 z
9 lutego 2001 r.
--*
"Rozwijanie
i upowszechnianie kultury, szczególnie
lokalnej, opieka nad amatorską i ludową
twórczością artystyczną, promowanie
kultury fizycznej, sportu i turystyki,
propagowanie wiedzy o historii i
tradycjach regionu, a szczególnie gminy
Wolbórz - oto najważniejsze cele, jakie
stawia sobie zarejestrowane właśnie
Wolborskie Towarzystwo Kultury i
Turystyki."
Or "Będą
pielęgnować tradycję regionu", "Tydzień
Trybunalski" nr 6 z 8 lutego
2001 r.
--*
"Na
terenie miasta i gminy Stąporków w
ubiegłym roku rozpoczęła
działalność spółka cywilna
>Zielony świat<. [...]
Działalność firmy polega na zbiórce
odpadów segregowanych, takich jak
szkło, makulatura, tekstylia, guma,
metal, tworzywa sztuczne oraz odpadów
organicznych i nieorganicznych. [...]
Firma zawarła umowę z 13
miejscowościami..."
/TOM/
">Zielony świat<
działa", "Przegląd
Konecki" nr 6 z 7 lutego
2001 r.
--*
"Wygląda
na to, że wytrwałość i dociekliwość
pasjonatów wojennej historii Pilicy -
organizatorów skansenu tej rzeki
została sowicie wynagrodzona. Wszystko
bowiem wskazuje na to, że wydobyty przez
nich półtora roku temu z brzegu Pilicy
koło oczyszczalni ścieków po byłym
Wistomie wrak niemieckiego ,
opancerzonego pojazdu wojskowego z
czasów minionej wojny jest unikatowym,
najprawdopodobniej jedynym egzemplarzem
tego typu na świecie!
Potwierdziły to podjęte przez
Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i
Nadpilicza długotrwałe i żmudne
poszukiwania źródłowe w polskich i
obcych opracowaniach z zakresu historii
II wojny światowej i bronioznawstwa.
[...]
Przypomnijmy, że na trop wraku
tkwiącego pod plażą na lewym brzegu
Pilicy koło oczyszczalni wistomowskiej
naprowadził ekipę SPPiN tomaszowianin -
Bohdan Przydalski. Z lat dziecięcych
dobrze zapamiętał on ten wrak i zabawy
na jego pancerzu. Pomimo upływu ponad 50
lat wskazówki pana Bohdana okazały się
bardzo precyzyjne. Na ich podstawie wrak
ten zlokalizowaliśmy wiosną 1998 roku
bez większych problemów. [...]
Zmagania z trudną do sforsowania plażą
i nadspodziewanie ciężkim wrakiem
trwały osiem dni i zakończyły się
sukcesem w dniu 29 października 1999
roku. [...]
Zaraz po wydobyciu nasze trofeum,
ważące - bagatela - około 20 ton,
trafiło na teren tworzonego koło
Niebieskich Źródeł Skansenu Rzeki
Pilicy. [...]
Co ustaliliśmy? Otóż pojazd wydobyty
przez nas koło >wistomowskiej<
oczyszczalni ścieków to istotnie
najprawdziwsza rzadkość. [...]
Dużo do myślenia daje także
szczególne zainteresowanie tym pojazdem
ze strony krajowych i zagranicznych
kolekcjonerów i handlarzy militariów.
Do Skansenu Rzeki Pilicy docierały i
nadal docierają (m.in. z Niemiec)
różne propozycje zakupu bądź wymiany
naszego "Lufcika" na inny
sprzęt pancerny z czasów wojny. Nasza
odpowiedź jest nieodmiennie ta sama;
>wojenne trofea Pilicy powinny na
zawsze nad nią pozostać, gdyż tworzą
z tą rzeką niepowtarzalny w skali
światowej zespół historyczny. Tutaj
też, a dokładniej w Skansenie Rzeki
Pilicy powinny być eksponowane!"
[...]
... możemy przystąpić do
całkowitej renowacji i rekonstrukcji
naszego unikatu. Jak zapewnił nas
Waldemar Wojciechowski, zastępca
dyrektora WZMot w Głownie ds. Handlu i
Marketingu rozpoczęta obecnie główna
faza rekonstrukcji >Lufcika< potrwa
około dwóch miesięcy. Jej efektem
będzie odremontowanie i zrekonstruowanie
całego pojazdu, włącznie z
odtworzeniem jego oryginalnego malowania
z czasów wojny."
Andrzej
Kobalczyk "Wskrzeszanie
>Lufcika<", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 6 z
9 lutego 2001 r.
--*
"Roland
Wielgomas jest posiadaczem największej
ilości dokumentów, pamiątek i
archiwalnych fotografii z historii
Białobrzegów. [...]
Najstarsze nabytki pochodzą sprzed ponad
100 milionów lat. Są to wykopaliska z
okresu kredy - skamieniałe gąbki i
koralowce, znalezione na żwirowisku we
wsi Jasionna, kilka kilometrów od
Białobrzegów. [...]
Najcenniejszą część zbiorów Rolanda
Wielgomasa stanowią archiwalne
fotografie. Posiada ich blisko 400. [...]
Historia Białobrzegów jest długa i
związana z położeniem na przecięciu
dwóch szlaków. Pierwszy, lądowy,
prowadził z Krakowa do Warszawy i dalej
do Wilna. Drugi wodny, wiódł wzdłuż
Pilicy do Wisły i przez całe wieki
spławiano w nim drewno i zboże. Jeszcze
w ubiegłym wieku w Białobrzegach
istniała binduga. [...]
Materiały archiwalne zgromadzone przez
Rolanda Wielgomasa są bardzo pomocne
przy publikacjach historycznych. Jest
współautorem książek >Białobrzegi
- studia i szkice z dziejów miasta<,
>750 lat Stromca<, >Nasi
twórcy<. Przygotował także szatę
graficzną książki >Ocalone
wzruszenia< Henryka Morawskiego, pisze
do "Gazety
Białobrzeskiej<."
Zbigniew BĄK
"Białobrzegi zatrzymane w
czasie" ("Echo Dnia", 11
stycznia 2001)
"Mój
szerszy świat to było jezioro, błonia
i Pilica. Do jeziora w tym czasie
wpływała struga wijąca się przez
całe błonie. Woda w niej była czysta i
miejscami dość głęboka. Nazywana
była Pórzyczek i latem kąpaliśmy się
w niej, a w najgłębszym miejscu zwanym
Końskim Dołem pławiono konie. Struga
płynęła wtedy z Suszymy i była
zarybiona. Na jeziorze i Pilicy stały
drewniane mosty. Dopiero przy budowie
nowego betonowego mostu na Pilicy
częściowo uregulowano rzekę faszyną i
wybudowano wał, a wody strugi skierowano
powyżej mostu wprost do Pilicy.
Pilica była wtedy jeszcze rzeką
spławną i czasem trafiały się na niej
barki, które kiedyś pływały aż do
Nowego Miasta. Historycznie
białobrzeżanie trudnili się spławem
drewna i byli flisakami czyli orylami.
Ostatnią tratwę na Pilicy widziałem w
czasie okupacji. Niemcy wykorzystywali
wszystkie możliwości dla rabowania
naszych bogactw. Między Białobrzegami i
Jedlińskiem też istniały słowne
docinki. Tych pierwszych nazywano
>orylami<, a drugich
>rakarzami< (Jedlińsk w herbie ma
raka).
Przy budowie nowego mostu na Pilicy, na
jeziorze wybudowano nasyp w miejscu
mostu. Później dobudowano przepust,
ponieważ jezioro nie mieściło wód
spływających z podmokłych łąk tzw.
Gozdu, a głównie wylewów Pilicy.
Mokradła Gozdu zostały osuszone w
czasie okupacji i zamienione w ogrody.
Wszyscy moi koledzy i ja łowiliśmy ryby
w jeziorze, Pilicy i dołkach po
wylewach, głównie na wędkę i
opałkę. Był jednak problem, ponieważ
jezioro z przyległościami dzierżawił
rybak, pan Feliks Żardecki i nie
pozwalał nam łowić - szczególnie
opałką.
W czystych wodach strugi łowiliśmy też
wiosną szczupaki na tzw. oczko. Gdy
szczupak stał nieruchomo naciągało
się na niego oczko i szybkim ruchem
podrywało do góry. Zastawialiśmy też
nocne wędki na węgorze na przykosach
Pilicy. Wędką był sznur z kilkoma
odgałęzieniami z przynętą na
haczykach. Wody w Pilicy było co
najmniej dwa razy więcej jak obecnie i
były czyste. Było też więcej ryb.
Widziałem złowionego suma o długości
120 cm."
Mieczysław
Żelazny "Białobrzegi mojego
dzieciństwa", "Gazeta
Białobrzeska" nr 132/luty
2001 r.
--*
"Do
redakcji co i rusz docierają sygnały o
wycinaniu drzew w mieście... [...]
Nad zielenią miejską czuwają fachowcy.
Jerzy Zysiak nazywany bywa nie bez powodu
>ogrodnikiem miejskim<...[...] Jak
zapewnia nas pan Jerzy, każda wycinka
drzew jest głęboko analizowana i
uzgadniana z innymi czynnikami, które
mają pieczę nad zielenią. [...] ...
nie wycinka jest problemem, ale to, że
nowe nasadzenia nie mają szans
dorośnięcia do leciwego wieku.
Znaczny procent co roku dosadzoncych
drzew jest niszczony przez wandali."
Stan. "Czy
Tomaszów będzie łysy", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 5 z
2 lutego 2001 r.
--*
"...
24.11.2000 r. w Podzamczu Chęcińskim
odbyła się kolejna edycja >Konkursu
wiedzy o rolnictwie ekologicznym<, w
którym to konkursie uczniowie z Zespołu
Szkół Rolniczych we Włoszczowie...
[...] ... odnieśli sukces zdobywając I
miejsce grupowo... [...]
Indywidualnie Marcin Błaszczyk
wywalczył I miejsce... [...]
Opiekunem szkolnych >ekologów<
jest mgr Barbara Maj."
"Od
dawna my i przyroda wchodzimy sobie
wzajemnie w drogę. Nie zawsze nasze
interesy są zbieżne, choć bywa i tak,
że tworzymy z nią zgrany duet.
Człowiek pierwotny przebywał bliżej
naturalnego środowiska, a właściwie w
jego sercu, toteż bardziej z nim się
liczył, a może bardziej rozumiał jego
potrzeby. Podobno natura nigdy nie oddaje
żadnego obszaru na zawsze, może go
tylko wydzierżawić. [...]
Ogromna żywotność przyrody, jej
niezmordowana siła odradzania się,
niezniszczalny i niewyczerpalny pęd do
życia zaskakuje i wzbudza podziw. Chcemy
czy nie - wkracza nieproszona na
zawłaszczone i wydarte jej przed wiekami
tereny. [...]
Obecnie jest zupełnie inaczej.
To ona staje się bezbronna i pada łupem
naszej zachłanności, a nawet
materialnemu rozpasaniu. Czynimy jej zło
również wtedy, gdy jesteśmy syci,
odziani, mamy gdzie mieszkać, przy czym
się ogrzać, mamy pod dostatkiem
przedmiotów. [...]
Toteż coraz więcej jest osób, które
biorą ją w obronę.
Krąg zwolenników walczących o jej
prawa poszerza się z roku na rok"
A.S. "O
przyrodzie inaczej", "Głos
Włoszczowy" nr 1-2/
styczeń-luty 2001 r.
--*
"W
trosce o ochronę naturalnego środowiska
człowieka warto zwrócić uwagę na
problem zanieczyszczenia środowiska
przez motoryzację. Kraje zaawansowane
gospodarczo i technologicznie prowadzą
dokładne pomiary zanieczyszczeń
powietrza. Z badań wynika, że
motoryzacja powoduje emisje do atmosfery
60 % tlenków węgla, ok. 60. % tlenków
azotu i ok. 50 % węglowodorów. [...]
Wytwarzanie tak olbrzymiej ilości spalin
powoduje efekt cieplarniany, który z
kolei powoduje zmiany klimatyczne, z
jakimi mamy do czynienia. Widomymi
oznakami tych zmian są susze, wichury,
katastrofalne powodzie, siejące
spustoszenie gradobicia."
Jan Kawiński
"Motoryzacja i ekologia", "Nasza
Gazeta Wyśmierzycka" nr
1/styczeń 2001 r.
--*
"O
Piliczanach ostatnio dość dużo
piszemy. [...] Zespół zaprasza na bal
karnawałowy. Odbędzie się on w salach
dawnego ZDK >Chemik< 10 lutego.
Cena zaproszenia dla dwóch osób 180
złotych. [...]
... radzimy kontaktować się z Anną
Malinowską (w godz. 8-14 pod telefonem
724-45-82, w godzinach popołudniowych nr
tel. 723-85-69. [...]
Cały zysk... [...] ... przeznaczony
będzie na renowację strojów
ludowych..."
kaj.
"Piliczanie zapraszaja na bal",
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 4 z
26 stycznia 2001 r.
--*
"W
sobotę, 13 stycznia, w Szkole
Podstawowej w Kamieniu, gmina Sławno,
odbyło się kolejne spotkanie
towarzyskie zespołów Kół Gospodyń
Wiejskich z Kamienia i Będkowa. [...]
Początki kontaktów pomiędzy zespołami
sięgają roku 1996, kiedy to opiekujący
się od strony etnograficznej
działającymi w regionie zespołami
ludowymi Jan Łuczkowski, dyrektor Muzeum
Regionalnego w Opocznie, zaproponował
doprowadzenie do wzajemnych kontaktów
pomiędzy zespołami. [...] Była to też
szansa do nawiązania bliskich kontaktów
pomiędzy dwoma gminami leżącymi na
dwóch odległych krańcach regionu
mającego wspólne korzenie
folklorystyczne."
zem
"Folklorystyczne spotkania"
"O
wycinkach drzew w naszym mieście
pisaliśmy już dużo. [...] Tym razem
smutny los spotkał topole rosnące
wzdłuż ulicy 17 Stycznia w Opocznie w
obrębie zalewu. [...]
Niestety nie możemy zgodzić się z tym
co zrobiono na ulicy Partyzantów, na
odcinku od ul. Biernackiego do ul.
Piotrkowskiej. Rosnące tam lipy zostały
"prześwietlone" jak to mówią
fachowcy, tylko że po tym zabiegu
pozostał jedynie gruby pień zakończony
kikutami po odciętych gałęziach."
"Wycinali
i prześwietlali"
"TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr 3 z
19 stycznia 2001 r.
--*
"Zdaje
się, że największym efektem
grudniowego koncertu charytatywnego
>Wistom - dzieciom< będzie...
przywrócenie do życia i koncertowej
działalności Zespołu Pieśni i Tańca
>Piliczanie<. [...]
We wtorek, 16 stycznia w gabinecie
prezydenta Adamskiego odbyło się
spotkanie, którego efekt ucieszy nie
tylko członków zespołu i kapeli.
Prezydent Adamski zdecydował, że nie
pozwoli na zmarnowanie ludzkiego zapału.
Postanowił przekonać Radę Miasta do
znalezienia środków na opłacenie
pensji choreografa (podstawowy warunek
istnienia zespołu), do wspierania
inicjatywy przywrócenia >Piliczan<
miastu, regionowi...
Dziś spełniam prośbę Ani
Malinowskiej, jednej ze sprawczyń
piliczańskiego zamieszania, która w tym
miejscu oficjalnie ogłasza, że ZPiT
>Piliczanie< zapraszają młodych
ludzi do piliczańskiej grupy
przygotowawczej. Zajęcia i zapisy
odbywają się w każdy wtorek (od 18:00
do 21:00) w sali gimnastycznej II LO.
>Piliczanie< uratowani, zastanów
się czy nie chcesz być jednym z
nich."
Jan M.
Kalbarczyk ">Piliczanie<
uratowani(!?)", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 3 z
19 stycznia 2001 r.
--*
"Pierwsza
duża tegoroczna inwestycja lada dzień
rusza w Końskich. Dzięki niej znacznie
poprawi się jakość wody w Sielpi -
kąpielisku, a mieszkańcy wioski
wreszcie, po latach oczekiwań, będą
ją mieć we własnych gospodarstwach.
[...]
Wodociąg pozwoli też dostarczać dobrą
pitną wodę do sąsiedniej miejscowości
- Gatniki. Zarówno mieszkańcy Sielpi,
jak i Gatnik mają nadzieję, że
wyposażenie ich posesji w wodę
uatrakcyjni ich gospodarstwa na tyle, by
w przyszłości organizować wczasy
agroturystyczne."
/MiK/
"Czysta z rury"
"5-8
stycznia można było obejrzeć wystawę
etnograficzną pt. >Wieś polska<,
zorganizowana przez bibliotekę szkolną
w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im.
Staszica w Stąporkowie. [...]
Jak poinformowała dyrektor szkoły Zofia
Komorowska: - Organizując wystawę
postawiliśmy sobie pewne cele.
Chcieliśmy ukazać młodzieży piękno i
walory polskiej kultury ludowej,
zachęcić ich do gromadzenia i ochrony
zabytków kultury jako cennych wartości
oraz zaangażować uczniów i rodziców
do ewentualnego utworzenia w Stąporkowie
małego muzeum etnograficznego,
ukazującego dorobek kulturowy
mieszkańców ziemi koneckiej - dodała
pani dyrektor."
Robert CHAMCZYK
"Taka była wieś"
"Na
terenie gminy Stąporków w ubiegłym
roku rozpoczęła działalność spółka
cywilna >Zielony Świat<. Zajmuje
się ona usuwaniem odpadów. [...]
Spółka wydzierżawia również
pojemniki na odpady oraz jest gotowa
dostarczyć worki foliowe do segregacji
śmieci. [...] Mieszkańcy Świerczowa
płacą sześć złotych na rok. [...]
Nie wszyscy są chętni zapłacić daną
sumę i brakuje pieniędzy na
sfinansowanie wywozu śmieci - informuje
sołtys Świerczowa Jan Nowek."
Iza W.
">Zielony Świat< a odpady w
lasach"
"Ponad 70
turystów wyruszyło w sobotę na
>Zimowy rajd< wokół Końskich.
Imprezę zorganizował Klub Turystyki
Kolarskiej PTTK >Pasat<. [...]
Wyruszono sprzed siedziby oddziału PTTK
w centrum miasta, później polnymi i
leśnymi drogami ciągnącymi się około
10 kilometrów rajdowcy dotarli do
miejsca biwakowego przy ulicy Zachodniej
w Końskich. [...]
Uczestnicy rajdu otrzymali pamiątkowe
znaczki i dyplomy, można też było
uzyskać punkty potrzebne do zdobywania
odznak turystycznych, w tym odznaki
>Turysty Ziemi Koneckiej<. [...]
Następna impreza organizowana przez
>Pasat< już 3 lutego. Będzie to
Zimowy Mały Maraton Pieszy - rajd o
długości 25 kilometrów."
Marzena
KĄDZIELA "Wyprawa po relaks"
" - Poznawanie
świata najlepiej zacząć od swej małej
ojczyzny - przekonuje Filomena Lisiewicz,
nauczycielka Szkoły Podstawowej i
Gimnazjum w Gowarczowie. Dzięki niej w
szkołach powstaje koło PTTK, które
już wkrótce zostanie zarejestrowane.
[...]
Do turystycznej braci przystąpi
kilkudziesięciu uczniów. - Braliśmy
udział we wrześniowym >Rajdzie
gimnazjalisty< i bardzo nam się to
podobało - mówi uczeń drugiej klasy
gimnazjum Piotr Śmietana. - Ostatnio
wędrowaliśmy na >Rajdzie zimowym<
wokół Końskich."
Marzena
KĄDZIELA "Zaczynają od małej
ojczyzny", "Przegląd
Konecki" nr 3 z 17
stycznia 2001 r.
--*
"Stowarzyszenie
Przyjaciół Pilicy i Nadpilicza stało
się faktem 23 czerwca 1997 roku... [...]
Od tego czasu wiele się zdarzyło.
Pierwsze i do tej pory najważniejsze
zdarzenie to powstanie skansenu rzeki
Pilicy na nadpilicznej łące obok
Niebieskich Źródeł w Tomaszowie
Mazowieckim. [...] Oficjalne otwarcie
skansenu odbędzie się wiosną 2001
roku, przed corocznym Świętem Pilicy,
które też jest dzieckiem SPPiN (odbyło
się już trzy razy). [...] SPPiN ma
wielu sprzymierzeńców, choć potrzeba
ich więcej i więcej członków, którzy
codziennym działaniem będą realizować
uchwalone na walnym zebraniu w dniu 15
grudnia ub.r. zamierzenia. [...]
Chcecie się Państwo włączyć w te
działania? SPPiN zaprasza. Nowa siedziba
(zmianę uchwalono na ostatnim zebraniu)
SPPiN to skansen w Tomaszowie, ul.
Andrzeja Frycza Modrzewskiego 9/11, ale
najlepiej szukać kontaktu z prezesem
Andrzejem Kobalczykiem (tel.
0-603-89-67-68) lub osobiście w
Urzędzie Miasta w Wydziale Promocji (II
piętro)."
stan "Trzy
lata SPPiN", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 2 z
12 stycznia 2001 r.
--*
"...
żeliwny posąg żubra stanowiący symbol
Spały i jej nieformalny herb... [...] Po
raz pierwszy stanął... [...] ... w
głębi Puszczy Białowieskiej... [...]
W czasie I wojny światowej... [...] ...
zawędrował on do Moskwy. Później
jednak powrócił on do Warszawy, by
stanąć na dziedzińcu Zamku
Królewskiego. Dopiero prezydentowi
Ignacemu Mościckiemu zawdzięczamy fakt
przeniesienia posągu w głąb Puszczy
Pilickiej. [...] Tymczasem coraz
intensywniej zwrotu żubra domaga się
Białowieża. Być może konflikt uda
się załagodzić dzięki inicjatywie
posła Romana Jagielińskiego
podchwyconej przez Radę Gminy
Inowłódz. W 2001 r. wykonana ma być
żelazna kopia żubra, którą można by
uroczyście przekazać mieszkańcom
powiatu hajnowskiego"
Jarosław
Kabacki "Białowieża domaga się
zwrotu posągu żubra"
"W
powiecie opoczyńskim trwa kontrolowanie
wysypisk śmieci. [...] Pierwsze
skontrolowane zostało wysypisko odpadów
komunalnych w Sławnie. I komisja, która
przeprowadziła tę swego rodzaju wizję
lokalną, dostrzegła sporo
nieprawidłowości i równie dużo miała
uwag. Przede wszystkim nie ma na
wysypisku boksów na surowce wtórne i
płyty do kompostowania, brakuje części
ogrodzenia oraz pasa zieleni wokół
wysypiska.
Sporo do życzenia pozostawia również
sposób eksploatowania składowiska.
Odpady nie są segregowane, nie izoluje
się jednych od drugich, a na wysypisko
trafiają m.in. opakowania po produktach
pochodzenia naftowego, po środkach
ochrony roślin i farbach olejnych.
Niecka wysypiska była w dniu kontroli
wypełniona wodą, co może świadczyć o
tym, że nie działa drenaż, zbiorcze
studzienki odciekowe zaś były
przepełnione, co dowodzi z kolei, że
nie są one regularnie opróżniane. Co
więcej, od początku eksploatacji
wysypiska nie sprawdzano czystości wód
podziemnych.
W tej sytuacji komisja nakazała władzom
gminy Sławno natychmiastowe
opróżnienie zbiorników odciekowych i
usunięcie odpadów niebezpiecznych.
Wysypisko ma zainstalowane dwa
piezometry, z których tylko jeden udało
się zlokalizować, gdzie leży drugi -
tego nie potrafiono wskazać. Woda z
piezometrów nie była ani razu
kontrolowana, co świadczy o
lekceważeniu wymogów ochrony
środowiska albo kompletnej niewiedzy
użytkownika obiektu.
... w trybie pilnym należy wykonać
ocenę oddziaływania obiektu na
środowisko, w której dokona się
analizy urządzenia wysypiska w stosunku
do projektu, przeanalizuje się, dlaczego
czasza wysypiska jest zawodniona i jak
daleko odbiega sposób eksploatacji
obiektu w stosunku do projektu i
obowiązujących przepisów
prawnych."
Konsultant
powiatowy w Opocznie prof. dr hab.
Grażyna Wasiak "Ochrona środowiska
w Sławnie?", "Echo
Powiatu Tomaszowskiego i
Opoczyńskiego" nr 2 z
11 stycznia 2001 r.
--*
"Hałda
na terenie zlikwidowanego Zakładu
Metalurgicznego >Zamtal< jest
ekologiczną bombą. Zajmuje osiem
hektarów terenu i mieści półtora
miliona ton odpadów poprodukcyjnych.
[...]
Także chemikaliów z grup fenoli
(toksyczne, powodują oparzenia skóry) i
formaldehydów (aldehyd mrówkowy -
formalina, aldehyd benzoesowy -
cyjanohydryna). [...]
Burmistrz Końskich Henryk Popik jest
zaniepokojony, bo składowisko znajduje
się w tym samym (podziemnym) leju
depresyjnym co ujęcie wody dla miasta i
okolicznych wsi. Jakby deszcze
wypłukały trucizny, a te trafiły do
studni głębinowych, strach pomyśleć o
skutkach. [...]
- Z opracowań Instytutu Gospodarki
Odpadami wynika, że zagrożenie jest we
wnętrzu hałdy - informuje naczelnik
Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska
starostwa Waldemar Pietrasik. - Woda
wypływająca spod niej ma trzecią
kategorię czystości, lecz zwiększoną
ilość związków alkalicznych.
Podziemne przesiąki mogą zatruć
ujęcie wody w Modliszewicach nie
wcześniej niż za 35 lat, licząc od
tego roku. Do tego jednak nie dojdzie, bo
mamy nadzieję, że przez najbliższe
lata uporamy się z jej zasobami."
"Sarkofag
albo ekshumacja", "Przegląd
Konecki" nr 2 z 10
stycznia 2001 r.
--*
"Tegorocznym
laureatem nagrody starosty za
upowszechnianie kultury został twórca i
długoletni organizator ogólnopolskich i
międzynarodowych konkursów poezji,
przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół
Wąglan, Waldemar Jóźwik. Jego dorobek
w kilku słowach przedstawił
ubiegłoroczny laureat tej nagrody,
członek Zarządu, Krzysztof Nawrocki. Po
jego wystąpieniu starosta i
przewodniczący Rady Józef Róg, przy
owacji na stojąco pozostałych radnych i
gości zaproszonych na sesję wręczyli
Waldemarowi Jóźwikowi dyplom i kopertę
z nagrodą..."
"XIX,
ostania w XX wieku", "TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr 1 z
5 stycznia 2001 r.
--*
"Połączenie
tych miejscowości [Spały i Ciebłowic
Dużych] infrastrukturą drogową jest
sprzeczne z zachowaniem jednych z
najcenniejszych zasobów przyrodniczych
Polski Środkowej. Obszar położony jest
w pradolinie Pilicy znajdującej się w
całości w granicach Spalskiego Parku
Krajobrazowego.
Jest to teren uznany przez Krajową Sieć
Ekologiczną ECONET jako węzłowy o
znaczeniu międzynarodowym (wszelkie
poważne inwestycje nie będą mogły
mieć w tej sytuacji poparcia Unii
Europejskiej). Dolina Pilicy jest ponadto
ważnym elementem w krajowej sieci
Wielkoprzestrzennych Obszarów
Chronionych. [...]
Budowa dodatkowych obiektów
przemysłowych, mieszkalnych wraz z
całą infrastrukturą zniszczy naturalny
układ krajobrazowy z dominującymi
przyrodniczymi elementami. Doprowadzi to
do zakłócenia pracy korytarza
ekologicznego, jakim jest dolina Pilicy.
Łączy on wraz z systemem ciągów
ekologicznych tereny Gór
Świętokrzyskich z Kampinoskim Parkiem
Narodowym i doliną Wisły."
Jacek Tabor
specjalista ds. przyrodniczych, Zespół
Nadpilicznych Parków Krajobrazowych
(Spalski Park Krajobrazowy)
"Uwarunkowania przyrodnicze
inwestycji łączącej miejscowości
Spała i Ciebłowice Duże..."
"Zaproszenie
tomaszowian w drugi dzień świąt
Bożego Narodzenia do powstającego w
naszym mieście Skansenu Rzeki Pilicy
okazało się przysłowiowym strzałem w
dziesiątkę. Organizatorzy >dnia
otwartego< w pilickim skansenie, tj.
Stowarzyszenie Przyjaciół Pilicy i
Nadpilicza oraz Wydział Promocji Miasta
i Współpracy z Zagranicą UM,
postanowili wykorzystać tradycyjne,
świąteczne spacery całych rodzin nad
Pilicę i na Niebieskie Źródła do
szerszej prezentacji dotychczasowych
efektów oraz następnych etapów
tworzenia tej placówki. [...]
Do skansenu zawitało tylu gości, że
trzeba było znacznie przedłużyć czas
jego zwiedzania. Zakończyło się ono
właściwie dopiero po zapadnięciu
zmroku, który uniemożliwił zwiedzanie
wnętrz zabytkowego młyna wodnego -
pierwszego obiektu Skansenu Rzeki Pilicy.
Przez progi młyna przeszło grubo ponad
200 osób. Byli wśród nich
przedstawiciele najstarszych i
najmłodszych tomaszowian, a także
przybysze z innych stron kraju, a nawet z
zagranicy (m.in. z Anglii, Niemiec i
Włoch). [...]
Organizatorzy i gospodarze skansenu
postanowili wykorzystać świąteczny
czas także do uświadomienia
zwiedzającym, że ta placówka jest na
dobrą sprawę... kontynuacją
przedwojennego pomysłu magistratu
tomaszowskiego. Pilicki skansen może
być dobitnym potwierdzeniem starej
prawdy mówiącej o tym, że historia
kołem się toczy. [...]
Trzeba bowiem wiedzieć, że w połowie
lat 30. władze Tomaszowa, szukając
różnych dróg wyjścia z trapiącego
miast kryzysu ekonomicznego i dotkliwego
bezrobocia, postanowiły m.in.
spożytkować jego znakomite walory
przyrodniczo-turystyczne. Wtedy to
powstał projekt utworzenia Parku
Turystycznego >Niebieskie
Źródła<. [...]
Niestety, pełne urzeczywistnienie tych
planów udaremniła wojna. [...]
Po nie zrealizowanej koncepcji Parku
Turystycznego >Niebieskie
Źródła< pozostały dokumenty w
miejskim archiwum. [...] ... wraz z
innymi dokumentami i współczesnymi
opracowaniami projektowymi Skansenu Rzeki
Pilicy pokazaliśmy w młynie naszym
gościom w drugi dzień świąt Bożego
Narodzenia. [...]
Nadspodziewanie duże zainteresowanie, z
jakim tomaszowianie oglądali w minione
święta pilicki skansen zachęciło jego
organizatorów i gospodarzy do
urządzania w nim w ciągu najbliższych
miesięcy - jeszcze przed oficjalnym
oddaniem tej placówki do zwiedzania -
podobnych >otwartych niedziel<.
Najbliższą z nich wyznaczyliśmy na 21
stycznia... [...] Zapraszamy zatem
serdecznie wszystkich sympatyków naszej
pilickiej i tomaszowskiej >małej
ojczyzny< do zawitania w gościnne
progi Skansenu Rzeki Pilicy w
przedostatnią niedzielę stycznia w
godzinach 11:00 - 15:00."
Andrzej
Kobalczyk, "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 1 z
5 stycznia 2001 r.
--*
"Jadąc
drogą z Końskich do Piotrkowa, mijając
wieś Modliszewice, możemy po prawej
stronie zobaczyć malowniczo położone
ruiny XVI-wiecznego dworu. Okolice te to
nie tylko najbardziej wysunięte na
zachód obrzeże Gór Świętokrzyskich,
lecz i ziemia o prastarych tradycjach,
zasobna w bogactwa naturalne, które w
znacznym stopniu od stuleci
kształtowały profil gospodarczy
regionu. [...]
W latach osiemdziesiątych zrodziła się
u miejscowych władz koncepcja odbudowy
dworu. Mury zachowane były do wysokości
8 metrów. Próbę rekonstrukcji
poprzedziły wykopaliska archeologiczne.
Ambitne plany odbudowy dworu zrealizowano
częściowo. Udało się odbudować
budynek gospodarczy noszący nazwę
>Kuźnia< oraz częściowo budynek
bramny, zadaszono dwór. [...]
Jeśli pewnego dnia będziemy w
Końskich, musimy także zobaczyć
Modliszewice, gdyż znajdujący się
tutaj dwór jest niewątpliwie
najpiękniejszym zabytkiem
regionu."*
Gabriela
Ziółkowska "Dwór w
Modliszewicach", "Echo
Powiatu Tomaszowskiego i
Opoczyńskiego" nr 1 z
4 stycznia 2001 r.
|