"Z
inicjatywy starosty tomaszowskiego rozpoczęły
się prace nad programem, który ma zamienić
Pilicę w raj dla kajakarzy i turystów. Wyprawa
kajakiem może być jednym z elementów
atrakcyjnego wypoczynku na Nadpiliczu.
O pomyśle jego stworzenia pisaliśmy przed
miesiącem. Pomysł wywołał żywe
zainteresowanie czytelników. [...]
W miniony czwartek (23 marca) Urząd
Marszałkowski zorganizował w siedzibie
łódzkiego PTTK spotkanie na temat >Szlak
wodny rzeki Pilicy jako ponadregionalny produkt
turystyczny<. Jego celem było zainicjowanie
działań dotyczących utworzenia produktu
turystycznego w oparciu o walory Pilicy i jej
dorzecza. [...] Wniosek z łódzkiego spotkania
jest jeden - dla osiągnięcia celu niezbędne
jest nawiązanie współpracy z gminami i
powiatami ze wszystkich województw, przez które
przepływa Pilica.
[...]
Zdaniem przedstawicieli Urzędu
Marszałkowskiego, szlak oparty ma być o walory
krajoznawcze, wypoczynkowe i kulturowe.
Najcenniejsze fragmenty dorzecza Pilicy wchodzą
w skład trzech parków krajobrazowych:
przedborskiego, sulejowskiego i spalskiego. Razem
z przedstawicielami Zespołu Nadpilicznych
Parków Krajobrazowych opracowywana będzie
koncepcja wykorzystania tych miejsc przez
turystów.
[...] Do wszystkich samorządów nadpilickich
rozesłano specjalną ankietę, która powinna
wrócić jak najszybciej. Na jej podstawie i
nowych pomysłach opracowana zostanie koncepcja
zagospodarowania nadpilickich terenów.
Szlak wodny ma obejmować malownicze tereny,
ciekawe i pięknie położone zabytki przyrody i
kultury, na przykład opactwo cysterskie w
Sulejowie, Tomaszów i jego okolice, Spała,
leżący na szlaku romańskim Inowłódz, a
także Poświętne.
Nie wszystko będzie tworzone od podstaw. Pilica
posiada już szlaki kajakowe. Trzeba jednak
połączyć je w regionalny produkt turystyczny,
obejmujący też turystykę pieszą, rowerową,
jeździecką i agroturystykę.
Wzdłuż istniejących szlaków znajdują się
już różnego rodzaju obiekty noclegowe,
kempingi i gospodarstwa agroturystyczne. Są też
miejsca biwakowe. To wszystko trzeba opisać. Nad
rzeką powinny powstać nowe miejsca, w których
można będzie urządzić postój, skorzystać z
sanitariatu, zrobić zakupy. Trzeba też
wyzwolić aktywność miejscowej ludności,
która zacznie pracować na własny rachunek, a
wraz z rozwojem turystyki, tworzyć nowe miejsca
pracy.
By ściągnąć nad Pilicę turystę, trzeba
zapewnić mu choćby minimum komfortu, a przede
wszystkim promować rzekę i jej walory, nie
tylko w kraju, ale i zagranicą. [...]
W założeniach programu Szlak Wodny Pilica
podzielony będzie na konkretne trasy, które
charakteryzują się różnorodnością
przyrodniczą, kulturową oraz stopniami
trudności. W sposób naturalny rzeka jest już
podzielona na dwa główne odcinki. Od granic
województwa łódzkiego do Zalewu Sulejowskiego
i od Tomaszowa do ujścia do Wisły.
[...]
Spotkanie w Łodzi nie spełniło jednak jednego
ważnego zadania. Jednym z punktów programu
miało być podpisanie listu intencyjnego w
sprawie wspólnego tworzenia programu. Na sali
zabrakło jednak na tyle wysoko postawionych
przedstawicieli samorządów, by mogli taki
dokument podpisać. Być może uda się to
zrobić na następnym spotkaniu, które
zaplanowano na przełom kwietnia i maja.
[...]
Podobne działania jak łódzki Urząd
Marszałkowski podjął już samorząd
wojewódzki na Mazowszu. [...] Urzędnicy obu
województw już uzgodnili, jaka metodyką będą
się posługiwali przy tworzeniu programu. Gdy
(jeśli?) więc powstanie, będzie jednolity dla
Pilicy w całym jej biegu."
Ryszard Pożyczka
"Szlak wodny Pilica"
*
"Spływy
kajakowe Pilicą - proszę bardzo, jestem za.
Przeszkody, które pan JaPa wymienił w numerze
11 TIT da się pokonać. Są nawet dodatkową
atrakcją spływu. W czerwcu i w lipcu rzeka
zadziwia wszystkich swoją czystością i
gościnnością. Niestety, od końca lipca przez
większość sierpnia po Zalewie Sulejowskim i
poniżej zbiornika można popływać w zielonej
zupie i nie jest to bynajmniej atrakcją. [...]
W numerze 10 TIT pisze się o nowatorskim
programie - szlak wodny Pilica. Tymczasem spływy
kajakowe odbywały się całe lata temu i
odbywają się teraz, bez wielkich, odgórnych,
ponadregionalncyh programów. Czy jest potrzebny
program do oznakowania szlaku wodnego, wydania
folderów, szczegółowych mapek, których
brakuje, powstania nowych stanic itp.? [...]
Może warto byłoby się skupić na krótkim
spływie od do... (nie będę sugerował). Spływ
nie musi ciągnąć się przez kilka gmin,
tygodniami. Może być, i często jest,
jedno-dwudniowym wypadem. Takie spływy cieszą
się największym powodzeniem. [...]
Tu jest pole do popisu do promocji naszego
regionu. [...] Niech każda gmina zadba o swoje,
żeby Pilicą nie tylko można było płynąć,
ledwo wychylając się z kajaka (broń Boże
wysiąść), ale z radością brodzić w czystej
wodzie i gorącym piachu."
Andrzej
Ambroziak "Nowatorski program?"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
13 z 31 marca 2006 r.
*
"Na
określenie terminu składania wniosków o
dofinansowanie działań 1.4 z ZPORR
"Rozwój turystyki i kultury" wszyscy
zainteresowani czekają od 2 lat. [...] chodzi o
wsparcie pieniędzmi unijnymi, którymi dysponuje
marszałek województwa działań z zakresu
rozwoju turystyki. Takim zadaniem jest
projektowana przez powiat wspólnie z trzema
gminami: miastem Tomaszów, Lubochnią i
Inowłodzem ścieżka rowerowa, zwana fachowo
ciągiem rowerowo-pieszym.
[...] ścieżka powstawać będzie w dwóch
etapach w latach 2006 i 2007. Wieść ma od
Skansenu Rzeki Pilicy ulicami: św. Antoniego,
Głowackiego, Nowowiejską, Spalską, za mostem
na Czarnej (od tego miejsca lewą stroną drogi)
przez las
aż do Spały.
[...] okazało się, że zmianie ulegają
niektóre wymagania stawiane przed tymi, którzy
o pieniądze się starają. Po pierwsze, wkład
własny samorządów ma wynosić nie 25%, ale 45%
łącznych kosztów, a wsparcie środkami
unijnymi ulega pomniejszeniu do 55%. Po drugie,
zmianie uległy zasady przeliczania euro. [...]
Przygotowane od wielu miesięcy projekty trzeba
zatem poprawić, przeliczyć od nowa wprowadzone
dane. Dodatkowo radni poszczególnych gmin i
powiatowi muszą podjąć uchwały w sprawie
akceptacji nowych warunków partycypowania w
kosztach. [...]
Do przyszłego czwartku dokumentacja musi być
złożona w Urzędzie Marszałkowskim."
A. Łuczak "Kręta
ścieżka rowerowa"
"14 maja odbędzie
się pierwszy w br. Spalski Jarmark Antyków i
Rękodzieła. Kolejne będą w każdą drugą
niedzielę miesiąca z wyjątkiem września,
kiedy to jarmark zaplanowano na trzecią
niedzielę, czyli 17 września. [...]
Razem z jarmarkiem, ruszą coniedzielne spalskie
rajdy rowerowe. Każdej niedzieli spod ogródka
gastronomicznego "Turbina" o godz.
10.00 wyruszą cykliści w najciekawsze rejony
bliższej i dalszej okolicy. [...]
Już teraz, w sprawach jarmarków i rajdów
można kontaktować się ze współorganizatorem
imprez, Robertem Papisem, tel. 44
710-13-97."
J. Pampuch "W Spale przed
sezonem"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
11 z 17 marca 2006 r.
*
"Starostwo Powiatowe w
Opocznie otrzymało nagrodę główną XII
Międzynarodowych Targów - Regiony Turystyczne
"Na styku kultur" 2006 za najciekawszą
formę promocji oferty wystawienniczej. [...]
Jednym z elementów wyjątkowości opoczyńskiego
stoiska były pokazy rękodzieła ludowego w
wykonaniu twórczyń ludowych z Bielowic:
Marianny Rzepki i Zofii Pacan, które na oczach
licznych widzów wykonywały pisanki wielkanocne.
[...]
Chętni do wypoczynku w naszym powiecie
najczęściej pytali o możliwości dojazdu
środkami komunikacji publicznej, możliwości
wypożyczenia sprzętu turystycznego na miejscu,
kalendarz imprez kulturalnych, a także o
konkretne szlaki turystyczne lub wyznaczone
ścieżki rowerowe. Dopiero na samym końcu
padały pytania o bazę noclegową, najczęściej
o gospodarstwa agroturystyczne.
[...] ostatnio zyskuje popularność nowy sposób
turystyki polegający na dojeżdżaniu do
określonego regionu środkami komunikacji
masowej. Na miejscu turysta wypożycza sprzęt
sportowy, najczęściej rower, i przez cały
dzień pokonuje zaproponowaną mu trasę lub też
trasę ułożoną wcześniej przez siebie samego.
Wieczorem zaś wraca do miejsca zamieszkania.
[...]
Na początku kwietnia w Kielcach odbędą się V
Targi Turystyczne Voyager, w których Starostwo
Powiatowe w Opocznie ma zamiar wziąć udział.
Czy w Kielcach zostanie powtórzony sukces z
Łodzi?"
bryk "Targi
na medal, medal za Targi", "TOP - Tygodnik
Opoczyński" nr 10 z
10 marca 2006 r.
*
"Opoczyński Klub
Literacki >Nad Wąglanką< zdobywa coraz
większą renomę. [...]
Działająca przy Powiatowej i Miejskiej
Bibliotece Publicznej grupa szybko się rozwija i
cieszy coraz większym zainteresowaniem rodzimych
twórców poezji. [...]
Poeci spotykali się już cztery razy i we
własnym gronie prezentowali swą twórczość.
Ostatnio gościli w Białaczowie. [...]
Grupa planuje wizyty w kolejnych gminach naszego
powiatu."
wald "Poeci
wychodzą w powiat", "TOP - Tygodnik
Opoczyński" nr 9 z 3
marca 2006 r.
*
"Wrócił też temat
małych grot. Wydawało mi się, że wszyscy to
miejsce znają, okazało się, że jednak nie.
Aby dojść do małych grot, trzeba, idąc w
górę Pilicy, minąć Niebieskie Źródła i
Utratę (kiedyś wieś, dziś część miasta) i
dojdzie się do wyłaniających z wyniosłości
miękkich skał piaskowcowych, na których można
zobaczyć ślady eksploatacji piaskowca. [...]
Na przełomie XIX i XX w. piaskowiec ładowano do
łodzi, bo Pilica płynęła tuż obok zbocza z
piaskowcem. [...]
Wieś Tomaszówek, tak jak i Starzyce w granicach
Tomaszowa znalazł się w 1915 r. Dopiero w 1928
roku wyznaczono i nazwano ulice tej części
miasta (Główna, Czysta, Jasna, Czarna). To
chyba wtedy rozpoczęła się zabudowa terenów
wzdłuż rzeki Czarnej, co obecnie jest
utrapieniem mieszkańców i miasta z powodu
powtarzających się wylewów rzeki. Kiedyś nie
wylewała? Chyba nie, bo na Bielinie i
Piasecznicy było to, co teraz nazywamy małą
retencją, czyli rozlewające się co kilka
kilometrów stawy. Pierwszy był już w
Komorowie, następny w Zaborowie."
J. Pampuch
"Jeszcze o miejscach i nazwach"
"Informacje o powstaniu w
Tomaszowie oddziału Ligi Morskiej i Rzecznej
znajdujemy na łamach >Echa Mazowieickiego<
z 22 maja 1927 r. [...]
>Ekspres Poranny< z 11 listopada 1936 r.
podaje, że adwokat Grygosiński, jako prezes
oddziału LMiK, prowadzi >energiczną pracę
we wszystkich szkołach powszechnych na terenie
Tomaszowa i powiatu. W kilku szkołach koła Ligi
Morskiej zostały już zorganizowane". [...]
Mieszkańcy grodu nad Pilicą zdawali sobie
sprawę z olbrzymiego znaczenia i korzyści
wypływających dla państwa z posiadania wolnego
dostępu do Bałtyku. [...]
W notatkach prasowych oraz w osobistych
wspomnieniach członków Ligi zachowały się
przekazy świadczące o aktywnym i owocnym
udziale tomaszowian w życiu Polski Morskiej.
Wspomniany już tu kapitan, Roman Nawrocki pisze
o tak zwanej >pływbie wachlarzem Wisły<
(cóż za piękne określenie) organizowanej
przez Zarząd Okręgu LMiR w Łodzi: >Zaraz po
maturze zorganizowałem wyprawę wodną
(kajakami) rzeką Pilicą a następnie Wisłą
przez Grudziądz do Bałtyku. Uczestniczyliśmy w
międzynarodowym Zlocie Skautów nad jeziorem
Garczyno<. Znamy nazwiska uczestników tej
wyprawy wodnej, przez Polskę do morza,
organizowanej przez LMiK w sierpniu 1933 r. Start
miał nastąpić z Sulejowa 22 lipca z przystani
LMiK (kilka razy przepływałem przez Sulejów.
Dzisiaj nie ma tam żadnej przystani - sic!), o
czym donosi >Kronika Piotrkowska< 12 lipca
1933 r.
Efektem tej wyprawy jest puchar (nagroda)
dowódcy OK. IV Łódź wręczony ekipie z
Tomaszowa Maz. Puchar ten znajduje się w
zbiorach Skansenu Rzeki Pilicy. [...]
Już wtedy dostrzegano narastające problemy w
zakresie ochrony środowiska w mieście kilku
rzek. Wskazując na wzrastający poziom
zanieczyczenia Wolbórki, Pilicy Czarnej domagano
się od władz >jak najszybszego
ukonstytuowania się Spółki Wodnej w Tomaszowie
Maz. i opracowania sposobów spławiania i
oczyszczania ścieków Tomaszowa<. [...]
Dzisiejsza Liga w swej głównej części skupia
młodzież szkolną, która poprzez specyfikę
wychowania morskiego i wodnego z uwzględnieniem
patriotycznych akcentów, zaangażowana jest w
dzieło budowy jednoczącej się Europy.
Działając w sposób zorganizowany w Szkolnych
Kołach Ligi Morskiej i Rzecznej (obecnie w
Tomaszowie istnieją cztery koła) identyfikuje
się z jej morskim rodowodem i tradycjami wodnego
wychowania młodzieży. [...]
Od 18 lat Koło LMiR, działające w I LO, w
szkole, gdzie powstawała Liga w 1927 r.,
prowadzi morską edukację w oparciu o sprawdzone
programy wychowawcze ZHP i LM.
Dzięki mecenasom i sponsorom wychowania
morskiego możliwy stał się pobyt na Bałtyku w
warunkach morskich licznej (około 200-osobowej)
grupy uczniów z Tomaszowa Maz. Młodzi
tomaszowianie pływali na pokładach wszystkich
wielkich polskich żaglowców. [...]
Pod hasłem >Każdy ma swoją rzekę, ale nie
każdy ją zna" od lat organizujemy spływy
kajakowe Pilicą. Pragniemy aktywnie włączyć
się w dzieło zbudowania atrakcyjnego szlaku
turystyki kajakowej na Pilicy (walory
historyczne, geograficzne, przyrodnicze, a nawet
sportowe są powszechnie znane nie tylko w skali
krajowej). Rzeki to przecież płynące drogi.
[...]
W dniach 29-31 marca 2003 r. w porcie Marynarki
Wojennej na Oksywiu w Gdyni odbył się Walny
Zjazd LMiR. Prezes Ligi Morskiej i Rzecznej
poseł Bronisław Komorowski wyróżnił
wieloletnią pracę działaczy i nauczycieli
wychowania wodnego. Szkolne Koło otrzymało
status Samodzielnego Oddziału LMiR. [...]
Prace nad całościowym opracowaniem
działalności LMiR w Tomaszowie trwają. Wiemy,
że w zbiorach prywatnych znajdują się
pamiątki i dokumenty (odznaki, czasopisma,
zdjęcia, itp.). Tą drogą, za pośrednictwem
redakcji TIT, zwracamy się z prośbą o
przekazywanie wszelkich informacji na temat
działalności Ligi na adres zarządu oddziału
(ul. Mościckiego 22/24 lub telefonicznie
044-724-52-34)."
Prezes SO LMiR w
Tomaszowie Maz. Wojciech Małagocki, "Pro
Mari Nostro"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
8 z 24 lutego 2006 r.
*
"Ileż to razy pada w
rozmowie nazwa jakiegoś miejsca, a my nie wiemy,
gdzie to jest, o jakim miejscu mówi nasz
rozmówca. Ten kłopot zwielokrotnia się, gdy
jesteśmy w Tomaszowie przybyszami lub należymy
do młodszego pokolenia. [...]
Temat na ten materiał też zrodził się w
czasie rozmowy. Było nim wędkarstwo, a padały
w niej nazwy miejsc nad Pilicą: lodowiec,
Rajcha, szyna lub larsen. Dwie pierwsze nazwy są
stare. Pierwsza, to rejon Pilicy w górę od jazu
w stronę małych grot, gdzie pod dnem rzeki
biją źródła i woda jest znacznie zimniejsza,
stąd nazwa lodowiec. Rajcha, to nazwa cieku
wodnego, strumyka pełnego rozlewisk, który ma
swój początek pod wzniesieniami Nagórzyc,
płynie równolegle do Pilicy by połączyć się
z nią na wysokości Józefowa.
Szyna lub larsen ma trochę mniej lat niż zapora
w Smardzewicach. Jej budowniczowie przy regulacji
rzeki wbili w dno metalowe profile zwane fachowo
larsenami (połączone zazębieniami tworzą tzw.
ściankę Larsena). Rejon ten stał się
ulubionym miejscem połowu ryb, zresztą powyżej
niego, bliżej zapory jest zakaz połowu. Nazwa
się przyjęła i funkcjonuje.
Jak już jesteśmy nad Pilicą, to kto wie, gdzie
są Jamiska (na mapie sztabowej tak pisane,
wielką literą)? To rejon małych grot przed
Białą Górą. W tym wypadku nie będą
dochodził źródłosłowu nazwy, tak jak wielu
innych, które w tym materiale przytoczę. [...]
Gdzie jest Gustek? Ci co tam mieszkają lub
mieszkali pewnie wiedzą. To rejon zamknięty
ulicami Nadrzeczną, Szczęśliwą, Klonową i
Lipową. Był samodzielną osadą przemysłową
(gisernie, wielki piec do wytopu żelaza) a potem
letniskiem (z własną gazetą "Kurier
Gustkowski"), do miasta włączoną w 1915
r. Starsi mieszkańcy Gustka wiedzą gdzie była
Plicha Góra. Dzisiaj już jej nie ma,
zniwelowały ją spychacze, kiedy budowano
oczyszczalnię ścieków przy ul. Kępa, a
resztki ziemi z niej poszły na usypanie wałów
przeciwpowodziowych wzdłuż Wolbórki.
"Plicha Góra" służyła do
saneczkowania i zjazdów na nartach, a nazwa
wzięła się od nazwiska mieszkającego obok
właściciela.
Tuż obok, po drugiej stronie Wolbórki, u wylotu
ulic Klonowej i Suchej była "Świnogi
łąka", obejmowała obszerne zagłębienie
od nasypu torów kolejowych. Tam na oczkach
wodnych, bajorkach jeździło się na łyżwach i
chodziło po trawę dla królików.
Właścicielem terenu był pan Świnoga, który
wypasał tam krowy, a przyprowadzał je aż z
obecnej ul. Konstytucji 3 Maja. [...]
Po drugiej stronie Pilicy, w tamtym rejonie był
Kulas, wieś ciągnąca się wzdłuż rzeki.
Obecnie to część miasta, ul. Kolejowa
biegnąca od Białobrzeg. Za Kulasem był folwark
Sobolówka (tak figuruje na przedwojennej mapie
sztabowej). [...]
Wracając do wędkarzy, od których zacząłem
tę opowieść, to do dzisiaj chodzą na ryby w
rejon mostu Świderka. Świderek (a wcześniej
Pająk) budowali co wiosny drewniany most, po
którym gospodarze z prawej strony Pilicy
przewozili wozami siano z łąk po stronie lewej
i przepędzali krowy na pastwiska. Most na zimę
rozbierano. Tam chyba od trzydziestu lat mostu
nikt nie buduje, ale określenie zostało.
Tak, jak były dwie "polanki", tak
były dwa miejsca zwane chrapami. Pierwsze to
zbocze wzgórza, na którym stoi budynek Muzeum,
czyli teren parku. Na te chrapy chodziło się
zjeżdżać na sankach i czym tam jeszcze się
dało w czasach, gdy obok było boisko RKS
"Lechia".
Inne chrapy, to bagnisty, porośnięty olchą pas
wzdłuż linii lasu, oddzielający las od łąki
do Kaczki, do gajówki Pluty (też już nazwa
historyczna). Pas ten, to prawdopodobnie
starorzecze Pilicy.
Zaskoczeniem dla mnie, tomaszowianina, była inna
nazwa stawu starzyckiego, którą poznałem
całkiem niedawno i to z dwóch niezależnych od
siebie źródeł. Babskie morze. Czemu babskie i
czemu morze? Czy ktoś wie? [...]
Może ktoś z czytelników dopowie lokalne nazwy
innych miejsc w Tomaszowie, chętnie uzupełnię
swoją wiedzę i podzielę się nią z innymi
czytelnikami. [...]
J. Pampuch
"Miejsca i nazwy, czyli gdzie to jest"
">Wielcy ludzie małych
ojczyzn< [...]
Pod takim właśnie hasłem odbyło II Powiatowe
Spotkanie Noworoczne połączone z IX sesją
Środowiskowego Uniwersytetu Ludowego w Ciosnach.
Impreza odbyła się w piątek (10 lutego) w hali
sportowej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr
7 w Tomaszowie. [...]
Gości powitał starosta
Andrzej Barański wspólnie z Karolem Staroniem,
przewodniczącym Rady Powiatu. Jadwiga
Kolasińska, prezes ŚUL, przedstawiła zaś cel
i temat wiodący spotkania. Gospodyniami na
estradzie były Barbara Robak i Katarzyna
Życzyńska.
Później ruszyły
prezentacje, a było na co popatrzeć. Gmina
Tomaszów rozpoczęła staropolskim obyczajem od
poloneza w wykonaniu zespołu
"Smardzewianie". Wielkim człowiekiem
tej małej ojczyzny była Cecylia Król,
współzałożycielka zespołu, twórczyni wielu
pieśni, których zebrani mogli posłuchać.
Gmina Żelechlinek
przypomniała osoby, które wywarły wielki
wpływ na kształtowanie się świadomości
narodowej. W formach poetyckich i prozą mówiono
o: Władysławie Hermanie, Kazimierzu Wielkim,
Ignacym Mościckim i Julianie Tuwimie.
Dorota Liźniewicz, nauczycielka z Inowłodza,
przygotowała prezentację multimedialną. Jedna
z gimnazjalistek recytowała poezje Tuwima, a
dzieci ze szkoły w Brzustowie wykonały pieśń
"Tu wszędzie jest moja ojczyzna".
Uczniowie Gimnazjum w
Budziszewicach zaprezentowali montaż
słowno-muzyczny poświęcony historii swego
rejonu i Janowi Chryzostomowi Paskowi.
Młodzież z gimnazjów w Ujeździe i Niewiadowie
przypomniała historyczne postaci tej ziemi
Kacpra Denhoffa i Andrzeja Olszowskiego, a także
całkiem współczesnego Cezarego Pazurę.
Młodzi aktorzy z Czerniewic znaleźli się nagle
w zaświatach. U bram raju stanęli biskup Jan
Lipski i znany lekarz Konrad Kik. W żartobliwej
formie poznaliśmy kawałek historii.
Gminę Będków reprezentowały aż dwa zespoły
ludowe - "Fajne Babki" i
"Ludowiacy od Będkowa". Artyści
sięgnęli do historii, przypominając noblistę
Władysława Reymonta, ale nie zapomnieli też o
współczesnych mieszkańcach gminy.
W ramach prezentacji gminy Lubochnia zebrani
poznali pisarkę i poetkę Marię Gajewską,
która najpierw sama wystąpiła ze swymi
utworami, a następnie wiersze poetki recytowała
młodzież miejscowego gimnazjum.
Gmina Rokiciny swój występ zaczęła
nowocześnie od prezentacji multimedialnej
poświęconej Janowi Jakubowi Kolskiemu. Chór
gimnazjalistów przygotował natomiast pieśni
patriotyczne.
Hymnem granym na trzy fanfary zaczęła Rzeczyca.
Gmina pochwaliła się swymi wielkimi artystami
ludowymi. Twórczością Julianny Pawlak i
występem kapeli Stanisława Skiby, któremu
towarzyszyli Kazimierz Pawlak i Franciszek
Miniak. Wystąpił też Tomasz Fitas z Teatru
Wielkiego w Łodzi, obecnie mieszkaniec gminy.
Tomaszów uderzył w nutę folklorystyczną.
Pochwalił się najstarszą dzielnicą miasta -
Białobrzegami, które założył w 1405 roku
biskup Marcin Białobrzeski. Dziecięcy zespół
taneczny "Dokowianie" zaprezentował
publiczności wiązankę tańców regionalnych.
W sumie gminy przygotowały ciekawe i
niepretensjonalne występy."
Ryszard Pożyczka
"Wielcy ludzie małych ojczyzn"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
7 z 17 lutego 2006 r.
*
"Kiedy w naszym mieście
spadnie śnieg, po paru dniach, w różnych
punktach Piotrkowa Trybunalskiego, pojawiają
się widoczne fragmenty zielonej trawki [...]
bądź - przy wydeptanych ścieżkach - łachy
piachu. [...]
To widomy znak, że duża część wysiłku, jaki
wkłada piotrkowski MZGK w ogrzanie mieszkań i
domów, idzie - niestety - na straty,
ogrzewając... chmurki. [...]
Dlatego proponujemy, aby MZGK systematycznie i
metodycznie zaczął izolować miejskie
ciepłociągi. Tym samym zaczął zmniejszać
ponoszone straty. Oczywiście zdajemy sobie
sprawę, że może to być proces długotrwały i
pracochłonny, ale... Ale jest to dla
mieszkańców miasta, rozwiązanie znacznie
lepsze niż podnoszenie opłat za dostarczane
ciepło [...]"
(wuka) "Czemu MZGK ogrzewa
obce chmurki", "Ziemia Piotrkowska" nr 7 z 17 lutego 2006 r.
*
"W kwietniu 2005 roku
Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu
Miasta w Piotrkowie razem z firmą PPHU
>JUKO< Jerzy Szczukocki zorganizował
konkurs zbierania zużytych baterii. Akcja
skierowana była do dzieci i młodzieży z
placówek oświatowych z terenu naszego miasta.
Konkurs rozpoczął się w maju i trwał do
końca listopada 2005 r. W tym właśnie czasie w
szkołach trwało wspólne zbieranie wszelkiego
rodzaju baterii. Udział w konkursie
zadeklarowało 9448 uczniów z 36 placówek. W
ciągu kilku miesięcy zebrano łącznie 242,7 kg
baterii. [...]
W kategorii przedszkoli samorządowych
najlepszymi >zbieraczami< okazały się
dzieciaki z Przedszkola Samorządowego nr 11 przy
ul. Mickiewicza. [...]
W kategorii szkół podstawowych najwięcej
baterii zebrała Szkoła Podstawowa nr 17 [...]
Wśród gimnazjów najlepsze było Gimnazjum nr 5
im. Mikołaja Kopernika z Kostromskiej [...]
Nagrodą dla Szkoły Podstawowej nr 17 było 800
zł [...]
Dzięki takiemu konkursowi udało się nie tylko
zachęcić dzieci i młodzież do wspólnego
działania, ale przede wszystkim zadbać o to,
aby niepotrzebne baterie nie zanieczyszczały
naszego środowiska, żeby były w odpowiedni
sposób składowane."
Aleksandra
Zielonka "Za baterie nagroda", "Tydzień
Trybunalski" nr 7 z 16
lutego 2006 r.
*
"Tegoroczna zima daje się
nam bardzo we znaki, ale czy tylko nam? Jak w
taką zimę z grubą zmrożoną warstwą śniegu
dają sobie radę zwierzęta żyjące w lasach i
na polach? [...]
Po informacje z pierwszej ręki zwróciłem się
do Mieczysława Jaskulskiego. To syn i brat
leśnika, wieloletni myśliwy, z lasem związany
od dziecka.[...]
Pojechaliśmy w objazd paśników, których
Mietek ma pod opieką 16. Ta liczba okazała się
jednak nieprawdziwa, bo karma jest wykładana w
ok. 25 miejscach. Nie zawsze są to paśniki, ale
zawsze miejsca, gdzie lubi przebywać zwierzyna.
[...]
W bagażniku leżał pękaty wór kukurydzy,
torba suchego pieczywa, torba z obierkami i
innymi roślinnymi odpadkami kuchennymi. Już
przy pierwszym paśniku zobaczyliśmy grupę
saren. Na nasz widok oddaliły się niespiesznie
i stanęły w pewnej odległości. Wiadomo było,
że czekają na paszę i wrócą, gdy tylko
odjedziemy. Siana nie trzeba było uzupełniać,
wczorajsza dostawa wystarczy jeszcze na jakiś
czas. Zostawiliśmy obierki, trochę suchego
chleba i rozsypujemy ze trzy, cztery kilo
kukurydzy.
Wszędzie pełno tropów zwierzyny. Są ślady
saren, jeleni, widać sznureczek śladów lisa,
tego szkodnika współczesnych lasów. Dorosły
lis potrafi uśmiercić dorosłą sarnę z
ubiegłorocznego miotu, szczególnie teraz w
zimowych warunkach, gdy zwierzyna jest
wycieńczona warunkami, cięższa od lisa zapada
się w głębokim, przemarzniętym śniegu i
trudno jej uciec przed drapieżnikiem. Podobnie
jest z bezpańskimi (czy aby?) psami. [...]
Następny paśnik, kilkaset metrów dalej,
trochę karmy pod świerkami. I tu widać tropy
oraz sarny stojące opodal. Przyzwyczaiły się
zatem do miejsca. [...] Przecinamy asfaltową
drogę do Golesz, odśnieżona, ale nie czarna.
Na poboczu góra świeżo wywalonych śmieci:
popiół, opakowania, plastik, szkło, i ok.
10-kilogramowy, siatkowy worek ziemniaków.
Bezmózgowiec wywióz śmieci do lasu, ziemniaki
pewnie zmarzły mu w bagażniku lub garażu i
też się ich pozbył. Nie przyszło mu do pustej
głowy, by ziemniaki wysypać z worka i tym samym
ułatwić do nich dostęp zwierzętom.
Ze śmieci Misiek się nie cieszy, ale ziemniaki
zabieramy do auta, zostawiamy je przy kolejnych
paśnikach. Choć zmarznięte, zostaną zjedzone
przez jelenie, sarny lub dziki.
Uzupełniamy ładunek siana i mieszanki, biorąc
sprasowaną w balot karmę ze składziku
usytuowanego na palach w środku lasu. Z tej
ministodółki wylatuje chmara ptaszków, które
tam szukały pożywienia i schronienia. W oddali
widzimy jelenia [...]
Na jednej z dróżek widzimy ślady dramatu, jaki
się musiał rozegrać. Duża, krwawa plama na
śniegu. Co tu padło łupem lisa lub psa? Tropy
są stare, rozmyte chwilową odwilżą, nie ma
piór, sierści, resztek które pomogłyby
zidentyfikować ofiarę i sprawcę. Mietek
opowiada o innych dramatach, których był
świadkiem i uczestnikiem. Tylko od sylwestrowych
opadów śniegu znalazł pięć martwych młodych
ubiegłorocznych saren. Cztery z nich to
samczyki, tzw. guzikarze, czyżby przyszłe
rogacze w młodości były słabsze od swoich
sióstr? Wszystkie leżały koło paśników,
mimo wyłożonej karmy, wychudzone. I kłopoty z
wyżywieniem, i tęgie mrozy robią spustoszenie
wśród młodych zwierząt, dla których obecna
zima jest pierwszą. [...]
Sprzeciwiał się styczniowym polowaniom na
zwierzynę płową, choć trwa jeszcze sezon
polowań przed okresem ochronnym. Znalazł
zrozumienie wśród myśliwych, posłuchano jego
argumentów, że już zima daje się zwierzynie
we znaki, trzeba więc oszczędzić tę, której
zimno i głód nie pokonały.
Wyprawę do lasu (dla mnie, bo dla Jaskulskiego
to codzienność) kończymy o zmierzchu, który
pod koronami drzew zapada wcześniej. Mietek
liczy ilość karmy, jaką tej zimy wyłożył w
obwodzie: 3,3 tony kukurydzy, 300 kg siana i ok.
200 balotów mieszanki. Suchego chleba, obierek
pozyskiwanych w jego domu i od innych osób nie
liczy. [...]
Pomyślmy i my, mieszczuchy, ile chleba trafia z
naszych gospodarstw domowych do śmietników.
Obierki, liście kapusty, resztki z jabłek i
inne organiczne kuchenne odpady mogłyby być
spożytkowane na dokarmianie leśnych zwierząt.
Czy byłoby trudnością, udając się w drogę
zostawić w lesie te resztki?"
J. Pampuch
"Zima w lesie", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
6 z 10 lutego 2006 r.
*
"Na zaproszenie skierowane
przez wójta gminy Ręczno, Genowefę
Bułacińską, do kobiet z całej gminy - znanych
ze swojej aktywności społecznej w miejscu
zamieszkania - pozytywnie odpowiedziało 37 pań.
[...]
- Dyskusja na spotkaniu - mówi Genowefa
Bułacińska - potwierdziła słuszność
podjętych działań w kierunku integracji
środowiska wiejskiego. Szczególnie w takich
dziedzinach jak kultywowanie tradycji ludowych,
obrzędów i kultury ludowej. Doszliśmy do
wniosku, że najlepiej się to będzie czynić
poprzez reaktywowanie Koła Gospodyń Wiejskich.
W efekcie wybrano 10 osób, których zadaniem
będzie rozeznanie we wsiach gminy
zapotrzebowania na tego typu działalność.
[...]
Postanowiono nawiązać współpracę z Bożeną
Błaszczyk z Łódzkiego Domu Kultury, która
jest instruktorem terenowym w takich dziedzinach
jak kultura ludowa, warsztaty tkackie itp. Panie,
przyszłe członkinie KGW w gminie Ręczno, we
współpracy z Bożeną Błaszczyk chcą ocalić
od zapomnienia stare przyśpiewki, obrzędy
ludowe oraz zanikającą sztukę tkania na
tradycyjnych krosnach itp."
(wuka)
"Reaktywowało się koło gospodyń", "Ziemia
Piotrkowska" nr 6 z 10
lutego 2006 r.
*
"W ostatnich dniach w
międzyludzkich rozmowach panuje w zasadzie jeden
temat - zima. [...]
[...] zapominamy, że wokół nas żyją
(jeszcze!) zwierzęta, które borykają się z o
wiele gorszymi warunkami. [...]
My przez cały okres zimowy dokarmiamy ptaki. W
założeniu - słoninkę wieszamy dla sikorek,
lecz korzystają z tej >balkonowej
stołówki< również inne, czasami bardzo
egzotyczne dla nas, wielobarwne ptaki, które
nawet nie potrafimy rozpoznać, z wyjątkiem obu
rodzajów sikorek, wróbli i kilku rozmaitych
dzięciołów.
Tym razem przez dwa dni z okien naszej redakcji
obserwowaliśmy ptaka, który jakoś dziwnie nie
pasował nam do miejskiego krajobrazu - za duży,
a na dodatek drapieżnik. Udało się nam go
>upolować< aparatem [...] zrobiliśmy
kilkanaście zdjęć, a najlepsze wysłaliśmy do
zaprzyjaźnionego ornitologa, Jacka Tabora, z
prośbą o rozpoznanie. Jak nam odpisał,
>jest to piękna samica krogulca (Accipiter
nisus). Krogulec jest miniaturką jastrzębia i
jego kuzynem. [...] Gniazduje w zagajnikach
sosnowych w dolinach rzek, na skrajach lasów.
[...] W okresie zimy zmniejsza się dystans
ucieczki i krogulce prawie nie boją się ludzi -
zdobycie pokarmu jest tu ważniejsze od
antropofobii, czyli lęku przed człowiekiem.
Szacuję, że teren Opoczna i okolicznych wsi
penetruje stale grupka 4-5 krogulców.<"
"Chłodno i
głodno", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 5 z 3 lutego 2006 r.
*
">Niechaj radość,
sens życia i nadzieja goszczą w naszych
domach!<
Pod takim hasłem prawie 300 osób z gminy
Tomaszów i sąsiedniej gminy Inowłódz
przyjechało w ubiegły piątek (27 stycznia) do
zespołu szkół w Komorowie. [...] Całość
nawiązywała tematycznie do wdrażanego w obydwu
gminach specjalnego programu integracyjnego
>Leader +<. [...]
Z pomocą programu >Leader +<
[finansowanego z budżetu UE] można realizować
rozmaite przedsięwzięcia artystyczne,
propagować tradycje lokalne, poszukiwać i
wspierać rozwój nowatorskich pomysłów. [...]
W sali sportowej pojawili się przedstawiciele
władz powiatu i miasta, radni obydwu gmin,
członkowie i prezesi OSP, kandydaci do
tworzonych lokalnych grup działania, sołtysi i
przedstawicielki kół gospodyń wiejskich. [...]
Prowadząca imprezę wicewójt gminy Tomaszów
Urszula Ziółkowska przypomniała projekty,
jakie udało się dotychczas zrealizować na
terenie gminy w ramach zakończonego programu
>Działaj lokalnie<.
Każdy z lokalnych działaczy dostał egzemplarz
powieści >Młyn na Stawkach<. Nagrodę ze
stosowną dedykacją wręczała autorka Krystyna
Wieczorek.
Część artystyczną poprowadziła Halina
Niewiadomska. Na szkolną estradę zaprosiła
zespół pieśni i tańca Ciebłowianie,
amatroski chór ze Smardzewic, grupę
muzyczno-wokalną Sami Swoi, teatrzyk
młodzieżowy z Wąwału, trio piosenkarek
szkolnych i duet tancerzy z Komorowa."
Mich
"Zabawa, jakiej jeszcze nie było!", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
5 z 3 lutego 2006 r.
*
"Mimo zimy w gminie
Ręczno przeprowadzono zbiórkę odpadów
wielkogabarytowych. [...]
Zbiórka przebiegała sprawnie i udała się
nadspodziewanie. Wiele ton zużytych sprzętów i
nieczystości zamiast do lasu trafiło do
utylizacji. [...]
Powodzenie gminnego sprzątania sprawiło, że
jeśli gminne finanse pozwolą, akcja będzie
kontynuowana również w tym roku. I to dwa razy:
wiosną i jesienią.
Środowisko naturalne jest wielkim, naturalnym
walorem gminy, do której przybywa coraz więcej
turystów. A bez czystych lasów i łąk turyści
nie przyjadą i agroturystyka nie będzie się
rozwijała."
"W Ręcznie
dbają o swoje środowisko", "Ziemia
Piotrkowska" nr 5 z 3
lutego 2006 r.
*
"Przy Gminnym Ośrodku
Kultury w Woli Krzysztoporskiej powstaje
orkiestra dęta. - Zapraszamy wszystkie chętne
dzieci do udziału w tym przedsięwzięciu -
mówi Jolanta Kabzińska, dyrektor GOK w Woli
Krzysztoporskiej. [...]
Wstępne rozmowy kwalifikacyjne i przesłuchania
muzyczne przeprowadzone będą po koncercie
orkiestry dętej >Suchcice i Okolice<,
który odbędzie się 19 lutego br. o godz. 16:00
w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka
Kultury."
A.W.
"Zgłoś się do orkiestry", "Tydzień
Trybunalski" nr 5 z 2
lutego 2006 r.
*
"Doroczne zimowe liczenie
ptaków rozpoczęło się w miniony weekend.
Potrwa cały bieżący tydzień i zakończy się
w nadchodzącą niedzielę. [...]
- Ta akcja trwa już od 1982 roku i przyniosła
do tej pory ogromny naukowy materiał
porównawczy - mówi Jacek Tabor, pracownik
Spalskiego Parku Krajobrazowego. [...] Celem jest
ustalenie składu gatunkowego, liczebności
zimujących na tym obszarze ptaków [...]
Innym aspektem tych badań jest ustalenie miejsc
największej koncentracji zimujących ptaków w
celu późniejszej ochrony tych miejsc [...]
Jak się okazuje, nasz rejon, dzięki zbiornikowi
sulejowskiemu i Pilicy z jej dopływami jest
reprezentatywny i stanowi ważne ogniwo w
ogólnopolskim bilansie. W tym roku ptaki liczone
są na Pilicy, Rawce, Wolbórce, Czarnej
Malenieckiej, Wąglance, Drzewiczce, Gaci.
M-ak "Zimowe
liczenie", "Tomaszowski Informator
Tygodniowy" nr 3 z 20
stycznia 2006 r.
*
"Piotrkowski
Bugaj rozciągał się wzdłuż obecnej ulicy
Sulejowskiej od tzw. Ogrodu Królewskiego aż do
zbiornika wodnego nazywanym jeziorem bugajskim,
dawniej zaś wierzejskim. Niegdyś istniały tu
podobno trzy wielkie stawy łączące się ze
sobą. Pierwszy z nich zaczynał się w pobliżu
wspomnianego Ogrodu Królewskiego, czyli obecnego
ronda sulejowskiego, gdzie znajdował się
drewniany dwór królewski Zygmunta Augusta. Ten
pierwszy staw porośnięty trzciną całkowicie
zaniknął do naszych czasów. Wspomina o nim E.
Dobrzańska (II poł. XIX w.), że staw ten
>ze szczętem zarosły, na okół którego
miejscami znajdują się groble i znaki, że ongi
młyn tu bywał<. Drugi staw istniejący do
dzisiaj - również z młynem i upustem oddany
był niegdyś w dzierżawę Wawrzyńcowi
Jarzyńskiemu. Młyn ten wielokrotnie
przebudowywany ostatecznie został rozebrany na
przełomie lat 2004-05.
Trzecim stawem był również nieistniejący
zbiornik wodny, łączący się bugajskim zwany
kleszczowskim (w pobliżu ob. ulicy Kleszcz).
Przy nim również istniał młyn dzierżawiony
niegdyś przez Pawła Mokwińskiego, a resztki
jego zabudowań istniały jeszcze w latach
sześćdziesiątych XX wieku.
Do ciekawostek należy fakt, że tereny Bugaja
wraz ze stawami podlegały aż do XIX wieku
gminie Uszczyn."
Zygmunt Stępień
" Piotrkowski Bugaj", "Tydzień
Trybunalski" nr 3 z 19
stycznia 2006 r.
*
"22 grudnia
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała
decyzję w sprawie nadania koncesji firmie Radio
TOP spółka z o.o. na prowadzenie radia. [...]
Zasięg radia ma wynosić ok. 100 km. Będzie ono
nadawało audycje dla Tomaszowa i Opoczna."
"Będzie
radio"
"Jak
informowaliśmy w grudniu ubiegłego roku, Koleje
Mazowieckie przymierzają się do przywrócenia
połączeń kolejowych z Radomia do Drzewicy. Na
trasę mają ruszyć proekologiczne autobusy
szynowe, co jest efektem współpracy kolei z
organizacją Zielone Mazowsze.[...]
Z pierwszych informacji wynikało, że kolejowa
łączność z Radomiem zostanie przywrócona w
styczniu 2006 roku. [...]
W celu jej potwierdzenia zadzwoniliśmy do władz
Kolei Mazowieckich w Warszawie. jeden z
wiceprezesów - Grzegorz Kuciński - był
zaskoczony podanym przez nas terminem. [...]
- Uruchomienie komunikacji szynobusowej do
Drzewicy wraz z początkiem lutego jest fizycznie
niemożliwe. Pociągi jeszcze nie przyjechały do
Polski, a kiedy już dotrą, czeka je remont,
malowanie itp. - powiedział Grzegorz Kuciński.
Ciężko więc powiedzieć, kiedy pasażerowie
będą mogli pojechać szynobusem do Radomia.
Najwcześniej zapewne na przełomie lutego i
marca."
wald
"Szynobusy jeszcze nie teraz", "TOP - Tygodnik
Opoczyński" nr 2 z 13
stycznia 2006 r.
*
"W obecności radnych i
zaproszonych gości doroczną nagrodę w
dziedzinie twórczości artystycznej,
upowszechniania i ochrony dóbr kultury wręczono
Zofii Pacan z Bielowic. [...]
Za swoją pracę Zofia Pacan otrzymała szereg
odznaczeń, medali i wyróżnień, w tym w 2003
roku Nagrodę im. Oskara Kolberga >Za Zasługi
dla Kultury Ludowej<, która jest wyrazem
najwyższego uznania dla twórczości
artystycznej w dziedzinie kultury tradycyjnej.
Obecnie Zofia Pacan pełni funkcję prezesa
Oddziału Piotrkowskiego Stowarzyszenia Twórców
Ludowych. Jest również aktywnym członkiem
Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego - Oddział w
Opocznie oraz Bielowickiego Stowarzyszenia
Twórców i Przyjaciół Kultury Ludowej. Jest
właścicielką izby opoczyńskiej, gdzie
odbywają się lekcje etnograficzne połączone
na specjalne życzenia odwiedzających z domowym
wypiekiem chleba"
"Ostatnia
uroczysta", "TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 1 z 6 stycznia 2006 r.
|