"We
wtorek, 16 grudnia, w Bielowicach miała
miejsce wyjątkowa uroczystość otwarcia
kolejnej w powiecie, ale pierwszej w
Bielowicach tradycyjnej izby ludowej.
Pomysłodawczynią utworzenia takiej
tradycyjnej izby była znana twórczyni
ludowa - Zofia Pacan. Zajmuje się ona
pisankarstwem, hafciarstwem, plastyką
papierową (w tym wycinankami) i
plastyką obrzędową. [...]
Zofia Pacan jest członkinią
Stowarzyszenia Twórców Ludowych, a
obecnie pełni funkcję prezesa Oddziału
STL w Tomaszowie Maz. [...]
W tradycyjnej izbie, urządzonej przy
pomocy całej rodziny, pani Zofia
zgromadziła przedmioty codziennego
użytku, naczynia zasobowe i wyroby
rękodzielnicze. W starym iecu chlebowym
palił się ogień, na ścianach wisiały
obrazy święte, u sufitu kolorowy pająk
oraz kwiaty. nie zabrakło też pięknych
haftów (z których słyną Bielowice)
oraz stołu przypominającego domowy
ołtarzyk. [...]
Gratulacjom nie było końca.
Samorządowcy obiecali pomóc w promocji
izby na szerszym terenie i ... w
załataniu dziur na drodze prowadzącej
do izby."
"Izba w
Bielowicach"
"Podsumowaniem
kilkuletniego programu edukacji
regionalnej w Szkole Podstawowej i
gimnazjum w Żarnowie był poranek
poetycko-muzyczny, w którym dominowała
twórczość Zofii Antosik - zmarłej
niedawno poetki ludowej pochodzącej z
pobliskiego Maleńca.
Od czterech lat żarnowska placówka
poprzez różne formy i metody pracy z
uczniami prowadzi program edukacji
regionalnej. >Dziedzictwo kulturowe w
regionie<. W ramach tego projektu
odbyły się piesze i autokarowe
wycieczki po okolicy - uczniowie
odwiedzili Paradyż, Opoczno, Rudę
Maleniecką czy Maleniec. W szkole
zorganizowano spotkania z ciekawymi
ludźmi, m.in. z twórczyniami ludowymi z
Bielowic oraz dyrektorem Muzeum
Regionalnego w Opocznie, Janem
Łuczkowskim. [...]
- Dzieci zapoznały się z wytworami
rodzimych twórców ludowych i obyczajami
naszych ziem. Poznały historie swoich
miejscowości, a poprzez wykonanie drzewa
genealogicznego dotarły do korzeni
własnych rodzin. Obejrzały również
najpiękniejsze zakątki regionu [- mówi
dyrektorka Szkoły Podstawowej w
Żarnowie, Henryka Juszczyk].
Niejako podsumowaniem programu edukacji
regionalnej był poranek
muzyczno-poetycki, który odbył się
miniony piątek, 12 grudnia. Gwiazdą
dnia była Monika Koralewska, wnuczka
Zofii Antosik - zmarłej w zeszłym roku
ludowej poetki z Maleńca. [...] wnuczka
odziedziczyła talent po babci - pisze
wiersze, komponuje piosenki, układa
muzykę, a także gra na saksofonie i
skrzypcach."
wald "Dbają o
kulturę regionu"
"TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr
51-52 z 19 grudnia 2003 r.
*
"Po raz drugi
Stowarzyszenie Gazet Lokalnych wraz z
Ministerstwem Ochrony Środowiska i
Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska
ogłosiło konkurs dla pism mających
największy wpływ na kształtowanie
świadomości proekologicznej.
>Jury II Konkursu [...] na etapie
wojewódzkim postanowiło przyznać: Dwie
pierwsze nagrody ex aequo:
I nagroda [...] - 'Gazeta
Radomszczańska' za profesjonalne teksty
aktywizujące lokalną społeczność na
rzecz ochrony walorów przyrodniczych i
kulturalnych regionu.
I nagroda [...] - 'Tomaszowski Informator
Tygodniowy' za różnorodność tematyki
oraz rzetelne, zaangażowane
dziennikarstwo i bezkompromisowość w
tropieniu absurdów ekologicznych.
II nagroda [...] - 'Tygodnik Opoczyński'
za konsekwentne informowanie o próbie
wejścia gminy w ryzykowną inwestycję
utylizacji śmieci. [...]
Spośród zdobywców I nagród w obrębie
województw jurorzy wybrali laureatów
etapu ogólnopolskiego.
Przyznano ex aequo trzy pierwsze nagrody
następującym pismom:
'Gazeta Radomszczańska'<"
[...]
'TIT- Tomaszowski Informator Tygodniowy'
"TIT
najlepszy"
">Zielony
Sztandar< przy wsparciu Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska i gospodarki
Wodnej po raz pierwszy w tym roku
organizował konkurs ekologiczny
kierowany do młodzieży gimnazjalnej
szkół wiejskich pod hasłem
>Młodzież w przyjaźni ze
środowiskiem<.
[...] Gimnazjum im. Jana Kochanowskiego w
Rzeczycy zajęło w konkursie trzecie
miejsce. [...] Za uzyskanie przez
uczniów najlepszych wyników w
sprawdzianie komisja konkursowa
przyznała jedną z trzech nagród
specjalnych Ewie Sputowkskiej,
nauczycielce biologii z Rzeczycy.
Wyróżniono także dwójkę
gimnazjalistów: Kamila Stępnia z IIIb i
Katarzynę Sej z IIIc."
(ał) "W przyjaźni
ze środowiskiem"
Zakończono realizację
trzeciej i ostatniej części zawartego w
2002 r. kontraktu wojewódzkiego. Za nami
jest tym samym kolejny etap rozbudowy
Skansenu Rzeki Pilicy.
[...] inwestycja w 3/4 finansowana była
z budżetu państwa, a w 1/4 z budżetu
miasta. Na budowę dalszej części
skansenu obie strony wydały odpowiednio
150 i 50 tys. zł. Pieniądze te
przeznaczono na realizację czterech
zadań: przeniesienie do skansenu i
odbudowanie drewnianego budynku
świetlicy - dawnej kolonii dla dzieci na
Utracie, zmontowanie hali wystawowej dla
działu >Wojenne trofea Pilicy< i
wykonanie do niej drogi dojazdowej oraz
budowę drewnianej galerii dla
największej w Polsce kolekcji kamieni
młyńskich pochodzących z młynów z
dorzecza Pilicy. Prace ruszyły
jesienią. Ich zwieńczeniem było
zadbanie o zazielenienie terenu. [...]
ms "Finał
kontraktu"
"Szeroko rozumianej
współpracy w dziedzinie promocji
turystycznej i gospodarczej służy
porozumienie zawarte we wtorek pomiędzy
miastem Tomaszowem oraz gminami:
Tomaszów i Inowłódz. Sygnatariusze
porozumienia [...] wyrazili wolę
wspólnego tworzenia i promowania
atrakcji turystycznych znajdujących się
na ich terenie oraz wspólnej
promocji."
an "Produkt
turystyczny nad Pilicą"
"W średniowieczu
bobry były jeszcze liczne na terenie
całej Polski. W XIX wieku w dorzeczu
Wisły zwierzę to wytępiono
całkowicie. Po II wojnie sprowadzono
bobry na ten teren z Białostoczczyzny.
[...] W 1967 stan bobrów w dorzeczu
Wisły wynosił ok. 270 sztuk, ale w
Pilicy i jej dopływach nie było ani
jednego. [...]
W 1984 roku, dokładnie 19 października,
w okolicy Ręczna i niewielkiego dopływu
Pilicy, wypuszczono na wolność cztery
pary bobrów, sprowadzone z północy
kraju. [...]
Po jakimś czasie część bobrów
została na miejscu, ale część gdzieś
przepadła bez wieści. Zguby odnalazły
się po paru latach, gdy z różnych
miejsc wzdłuż Pilicy zaczęły,
głównie od wędkarzy, dochodzić
sygnały, że ktoś albo coś ściana w
charakterystyczny sposób nadrzeczne
drzewa. [...]
Bobry są dzisiaj obecne w Pilicy i jej
dopływach także poniżej Tomaszowa.
[...] Nie brakuje ich w Giełzówce,
Słomiance, Gaci, Drzewiczce, Luciąży.
Co ciekawe, odchodzą powoli od Pilicy,
opanowując mniejsze dopływy, a nawet
rowy melioracyjne. [...]
Ile ich jest? Tego dokładnie nie
wiadomo. [...] Wiadomo, że jest ich
dużo. Może już nawet zbyt dużo? [...]
Niektórzy wójtowie występują wręcz
do wojewody, by liczebność bobrów
ograniczyć drogą odłowu czy nawet
odstrzału. [...]
Ale bobry łatwo wyrugować się nie
dają. Mimo czynionych im wstrętów
robią swoje i efekt, malowniczą tamę,
można oglądać nawet z drogi między
Spałą i Ciebłowicami.
W Spalskim Parku nikt oczywiście z
bobrami nie walczy. Dwa lata temu było
tu 18-20 bobrzych rodzin. Teraz jest 13.
Najwyraźniej same regulują liczebność
w zależności od możliwości
żywnościowych.
Z Jackiem Taborem, pracownikiem parku,
wędrujemy skrajem lasu przy łąkach po
byłym PGR. [...]
- [...] nich pan popatrzy, jaką dobrą
robotę te bobry wykonują. Poprawiają
po meliorantach, którzy z tych łąk
zrobili step. Wszędzie susza, a tu woda
jest. To naturalne zbiorniki małej
retencji. Gdyby bobrom pozwolono
działać, nie byłoby ostatniej powodzi
na Czarnej. Woda, która spłynęła spod
ujazdu i bez żadnych przeszkód oparła
się na Tomaszowie, zostałaby z całą
pewnością zatrzymana przez konstrukcje
bobrów i spływała długo, ale już
spokojnie. [...]
W całej Europie Zachodniej bobra
europejskiego właściwie nie ma. [...]
Jeśli okaże się, że u nas bobrów
jest zbyt wiele, może stanie się on w
końcu całkiem cennym towarem
eksportowym? W żadnym natomiast
przypadku nie można dopuścić do
ponownego wyniszczenia odbudowanej
populacji.
M-ak "Bobrów ci u
nas dostatek"
"W przeszłości
wody Wolbórki poruszały wiele młynów.
Na sporządzonej przed 1830 rokiem
>Mapie Kwatermistrzowskiej Królestwa
Polskiego< zaznaczono poruszane siłą
Wolbórki młyny o nazwach:
>Wymyślny<, >Cieplucha< i
>Abram< oraz młyny w
Remiszewicach, Wolborzu, Nowym Ostrowie i
Tomaszowie.
Na pewno nie przegradzała jeszcze wtedy
Wolbórki tama młyna w Chorzęcinie.
Najprawdopodobniej został on tutaj
zbudowany ponad 60 lat później.
[...] udałem się w jedną z grudniowych
sobót z wizytą do młyna wodnego w
Chorzęcinie. Zaprosił mnie tutaj obecny
jego właściciel - Józef Karp,
reprezentujący już czwarte pokolenie
młynarskiego rodu, osiadłego w tym
samym miejscu nad Wolbórką.
Znajomość z panem Józefem nawiązałem
jesienią ubiegłego roku za sprawą
zabytkowego młyna wodnego, będącego
ozdobą Skansenu Rzeki Pilicy w
Tomaszowie. Przyjechała wtedy do niego
wycieczka uczniów Zespołu Szkół
Kształcenia Ustawicznego w Wolborzu pod
opieką nauczyciela - Adama Karpa.
Zwiedzając nasz młyn, pochwalił się
on swoim młynarskim rodowodem i
opowiedział o bracie - Józefie, który
kontynuując rodzinną tradycję,
prowadzi obecnie młyn Karpów w
Chorzecinie. Pan Adam obiecał namówić
swojego brata do udzielenia nam fachowej
pomocy w częściowym, ponownym
ożywieniu skansenowego młyna po jego
niecodziennej >przeprowadzce< z
nieistniejącej już wsi Kuźnica
Żerechowska nad rzeką Luciążą
(również lewym dopływie Pilicy).
Jak wiadomo, ten drewniany młyn
poruszany poziomą turbiną wodną
został ocalony przed grożącym mu
zniszczeniem w związku z budową na
Luciąży zbiornika retencyjnego
>Cieszanowice<. Po rozbiórce
dokonanej wiosną 1998 roku młyn z
Kuźnicy Żerechowskiej został
przeniesiony do tomaszowskiego skansenu i
tutaj ponownie zmontowany. Konsekwentnie
stosując przyjętą w naszym skansenie
zasadę ożywiania historii Pilicy i jej
dopływów, postanowiliśmy uruchomić,
przynajmniej częściowo, także stary
młyn wodny. Doświadczony młynarz z
Chorzęcina - Józef Karp okazał sie
wręcz nieocenionym sprzymierzeńcem w
urzeczywistnieniu naszego zamiaru. Wszak
do dzisiaj używa on w swoim młynie
podobnej turbiny wodnej i innych
urządzeń, jak zachowane w młynie
stojącym w naszym skansenie. Na dodatek
okazało się, że pan Józef jest
obdarzony żyłką wytrawnego mechanika i
pasją regionalisty.
Dzięki temu nie musieliśmy długo
czekać na wyremontowanie i uruchomienie
jednej z trzech maszyn do przemiału
zboża na mąkę, znajdujących się w
skansenowym młynie. Pan Józef, któremu
pomagał m.in. jego syn Łukasz, uporał
się z tym zadaniem zaledwie w ciągu
dwóch tygodni. Wspomniany mlewnik
walcowy przeszedł gruntowną kurację
odmładzającą, włącznie z
naostrzeniem dwóch żeliwnych walców i
odpowiednią regulację ich obrotów.
Uroczyste włączenie wyremontowanej
maszyny uświetniło tegoroczne Święto
Pilicy. Szybko stała się ona
oryginalną, bo żywą atrakcją naszego
skansenu. Niebawem z pracującym
mlewnikiem zostanie połączona turbina
przy naszym młynie. Pan Józef obiecał
jej odrestaurowanie i uruchomienie do
celów pokazowych, traktując to zadanie
jako kolejny sprawdzian swoich
umiejętności młynarskich."
Andrzej Kobalczyk
"Młynarz jak wojewoda"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
51-52 z 19 grudnia 2003 r.
*
"[...] już wkrótce
szlaków i ścieżek wokół Tomaszowa i
w samym mieście może być całe
mnóstwo. [...] Po prostu dziś szlak
może mieć każdy. Wystarczy mieć
pieniądze.
[...] w Starostwie Powiatowym utworzono
oddzielną komórkę - Powiatowe Centrum
Informacji Turystycznej i Strategii
Rozwoju. To właśnie Centrum powinno
koordynować, korygować i doradzać w
kwestii wszelkich inicjatyw dotyczących
rozwoju turystyki na terenie
poszczególnych gmin. By myśleć o
spójnej wizji, gospodarze
poszczególnych gmin powinni przynajmniej
wiedzieć o zamierzeniach i inicjatywach
sąsiadów, a nawet ich wspierać. [...]
W sierpniu odebrano nowy,
historyczno-przyrodniczy szlak pieszy.
Szlak ma 21,5 km. biegnie ze Spały przez
Ciebłowice Duże, Wąwał, Smardzewice i
kończy się w Tomaszowie w Skansenie
Rzeki Pilicy. [...] Pomysłodawcą i
inicjatorem wytyczenia tego szlaku jest
Ignacy Niedziałkowski, wójt gminy
Tomaszów. [...]
Nowa trasa, zdaniem Adama Świderka z
tomaszowskiego oddziału PTTK nie
spełnia wymogów turystycznego szlaku
pieszego. - Fragmentami jest to raczej
trasa do uprawiania surwiwalu - uważa
pan Adam. [...]
Każdy ma prawo, wręcz obowiązek,
promowania się. Nieoficjalnie wiemy, że
być może gmina Ujazd przymierzy się do
>swojego< szlaku [...]
Przykład >szlaków< pokazuje [...]
jak daleka jest wciąż droga do
pokonania, by realizować takie hasła
jak współpraca, spójne działania,
koordynacja, polityka ponadlokalna,
strategiczne myślenie."
Agnieszka Łuczak
"Czy turystę trafi szlak?
"Niecodzienną
metamorfozę przeszła dawna świetlica z
byłej kolonii letniej dla dzieci,
funkcjonującej kiedyś w lesie za
Utratą. W ciągu ostatnich dwóch
miesięcy ten drewniany budynek, liczący
prawie 80 lat, zmienił zarówno
lokalizację, jak i funkcję. Po
demontażu został przewieziony w
częściach do Skansenu Rzeki Pilicy i
tutaj ponownie złożony. Po wykonaniu
niezbędnych prac wykończeniowych i
adaptacyjnych dawna świetlica pomieści
osobny dział skansenu poświęcony
szkutnictwu ludowemu, tradycjom
wioślarskim oraz tradycyjnemu
rybołówstwu na Pilicy."
Andrzej Kobalczyk "
Z nadpilickiej kolonii"
"We wrześniu
informowaliśmy [...] o pomyśle na
odbudowę wieży kazimierzowskiego zamku
w Inowłodzu. [...]
Wójt Cezary Krawczyk jest zdania, że to
pomysł całkiem realny. Podstawą do
takiego twierdzenia jest opracowany
centralnie >Program operacyjny rozwoju
regionalnego na lata 2004-2006<. Ma on
ułatwić samorządom dostęp do unijnych
funduszy strukturalnych. [...]
Pomoc środków unijnych może w tym
przypadku sięgnąć nawet 75%
poniesionych nakładów. Jakie są plany?
W pierwszej fazie odbudowa wieży.
Będzie spełniała funkcję punktu
widokowego, a także stanie się miejscem
stałej ekspozycji znalezisk
archeologicznych. Dalsze etapy to
zrekonstruowanie pomieszczeń dla
instytucji kulturalnych - biblioteki,
Gminnego Ośrodka Kultury, informacji
turystycznej, a nawet kameralnej sali
widowiskowej."
M-ak "Unia odbuduje
zamek?"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 48
z 28 listopada 2003 r.
*
"W Drzewicy, drugim
po Opocznie mieście w powiecie, istnieje
wiele organizacji społecznych
działających na rzecz swojej
miejscowości. Wiodącą rolę w
podejmowaniu cennych, i co wart
podkreślić, wspólnych inicjatyw,
pełni istniejące od 1991 roku
Towarzystwo Przyjaciół Drzewicy...
[...] ... na czele z przewodniczącą
Anną Reszelewską. [...]
Od kilku lat członkowie Towarzystwa
Przyjaciół Drzewicy prowadzą również
bardzo cenną akcję mającą na celu
ochronę miejsc pamięci. Na miejscowym
cmentarzu w Dniu Wszystkich Świętych
kwestują na rzecz ratowania zabytkowych
nagrobków i pomników. [...]
... w trakcie kwesty można było
otrzymać tomik poezji pt. >Pieśni
mojej duszy< autorstwa członkini
towarzystwa - Krystyny Staszewskiej,
ktora urodziła się przed wojną w
Opocznie, ale od dzieciństwa mieszka w
Drzewicy. Warto podkreślić, że
Krystyna Staszewska sama sfinansowała
wydanie tomiku, natomiast dochód z jego
sprzedaży przeznaczony zostanie na
działalność statutową
organizacji."
wald "Przyjaciele
swojego miasta"
"W Szkole
Podstawowej w Kamieniu dbają o
kultywowanie tradycji regionalnych.
Najlepszym tego przykładem jest wystawa
o wszystko mówiącym tytule >Opoczno
dawniej i dziś<.
Na zwiedzających czekają dawne
przedmioty codziennego użytku, m.in.
kołowrotki, maselnice, stare żelazka,
lampy naftowe, metalowa tara w drewnianej
obudowie oraz drewniane buty i łyżki.
Dużą częścią wystawy są wytwory
sztuki ludowej - opoczyńskie wycinanki i
serwety, a także elementy naszych
regionalnych strojów. Całość
uzupełniają tablice z informacjami o
historii Opoczna i zabytkach okolic
Kamienia."
wald "Kamień z
tradycjami"
"TOP - Tygodnik Opoczyński" nr 47
z 21 listopada 2003 r.
*
"Trzeciego
października br. w leśnictwie Sangrodz
pod Ujazdem miejscowy leśniczy pan
Cezary Geszcz znalazł dużego ptaka.
Leżał na ziemi cały zmoknięty i o
małej reakcji na otoczenie. [...]
Żona leśnika, pani Małgorzata,
podjęła decyzję, że trzeba przekazać
ptaka komuś, kto ma większe
doświadczenie w opiece nad ptakami.
Znajda została przetransportowana do
Leśnej Osady Edukacyjnej prowadzonej
przez Pawła Kowalskiego w Kole pod
Piotrkowem Trybunalskim.
Ustalono, że ptak należy do gatunku
bielik, zwany tradycyjnie >orłem
bielikiem<. W pierwszej kolejności
ptak został dokładnie wysuszony [...]
Pomoc ograniczyła się do usunięcia
piasku z oka, jego przemycia i
nakarmienia chorego. Istniało
przypuszczenie, że przez kilka dni ptak
nic nie jadł.
Następnego dnia stan zdrowia nieznacznie
się poprawił, lecz był nadal zły.
Wtedy zapadła decyzja, żeby bielika
zawieźć do lekarza weterynarii w
Warszawie, doktora Kruszewicza, który
leczy bardzo skomplikowane przypadki i
może udzielić wszechstronnej pomocy.
Na terenie byłego województwa
piotrkowskiego były już przypadki
odnajdywania ptaków w podobnym stanie, w
dwu przypadkach były to zatrucia. Jak do
tej pory, czyli do roku 2003, nie
stwierdzono pewnego gniazdowania tego
gatunku. Jednak bieliki były i są
obserwowane zwłaszcza zimą na rzece
Pilicy w Spalskim, Sulejowskim i
Przedborskim Parku Krajobrazowym.
Również widywane sa pary tych ptaków w
okresie lęgowym. Jedyne stwierdzone
gniazdo znajduje się w okolicy
Przedborza, w którym w roku bieżącym
nie było przychówku. [...]
Ostatecznie informacje od doktora
Kruszewicza, pochodzące z końca
października są bardzo pomyślne. Ptak
odzyskał pełną sprawność i można go
teoretycznie wypuścić na
wolność."
Marcin
Wężyk, Zbigniew Kołudzki "Ratujmy
bielika", "Kurier
- Kultura i Rzeczywistość" nr
11/listopad 2003 r.
*
"Najlepsze
gospodarstwo agroturystyczne w
województwie łódzkim znajduje się w
Radzicach Małych w gminie Drzewica.
prowadzą je Zofia i Waldemar Zagdańscy.
[...]
Na gości czeka tu dziesięć miejsc
noclegowych i wiele różnego rodzaju
atrakcji. Bardzo atrakcyjne jest już
samo położenie gospodarstwa w
malowniczej dolinie przepasanej wstęgą
Drzewiczki oraz bliska odległość
grzybnych radzickich lasów. [...]
Spływy kajakowe po rzece, wycieczki
rowerowe, siatkówka, badminton, tenis
stołowy, przejażdżki bryczką, udział
w pracach gospodarskich - to wszystko
oferują swoim gościom właściciele
najlepszego gospodarstwa
agroturystycznego w Łódzkiem. [...]
... u Zagdańskich można poznać
historię i kulturę ziemi opoczyńskiej.
W jednym z pomieszczeń urządzono bowiem
świetlicę-muzeum, gdzie wyeksponowano
przedmioty dziedzictwa kulturowego. [...]
Kuchnia jest oczywiście domeną pani
Zofii, która na potrzeby agroturystyki
skończyła kurs kulinarny. - Podstawą
posiłków są produkty z własnego
gospodarstwa - mówi. - Niepryskane owoce
i warzywa, jajka, mleko, ser, miód,
dżem, a także pierogi i naleśniki - to
wszystko najbardziej smakuje
gościom."
wald
"Rodzynek z Radzic", "TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr 46
z 14 listopada 2003 r.
*
"...
czym grozi spalanie we własnych piecach
wszystkich śmieci, głównie z tworzyw
sztucznych. [...] ... >bohaterem<
tego tematu będą
dioksyny
- toksyczne związki chemiczne obce
żywym organizmom, dostające się do
środowiska naturalnego wskutek
działalności produkcyjnej człowieka
lub z odpadami. [...] Niebezpieczne
dioksyny powstają między innymi podczas
spalania tworzyw sztucznych oraz
sztucznych olejów w naszych piecach.
Dioksyny doskonale rozpuszczają się w
tłuszczach, dlatego kumulują się w
tkance tłuszczowej człowieka oraz
zwierząt. Poprzez tłuszcze zwierzęce
dostają się dodatkowo do organizmu
człowieka. Dioksyny działają silnie
mutogennie, naruszając właściwą
strukturę kodu genetycznego. Mogą
powodować ostre i przewlekłe zatrucia,
choroby nowotworowe, zaburzenia
hormonalne. [...]
Co należy robić, aby dać szansę
naszym dzieciom, aby żyły zdrowo? Nie
spalać śmieci, rygorystycznie
przestrzegać obowiązującego w Polsce
zakazu spalania odpadów. Należy też
segregować śmieci... [...] A w naszym
domowym piecu niech pali się węgiel,
drewno, no i może troszeczkę papieru.
[...] ... od nas zależy, jak będą
żyć nasze dzieci i wnuki."
"Trują
swoje dzieci", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr 45
z 7 listopada 2003 r.
*
"Podczas kontroli
stawów nad Białą Nidą napotkaliśmy
rodzinkę gęgaw. Była to para z trzema
młodymi. Wyprowadziły one tutaj
pisklęta po raz pierwszy. [...]
Później, gdy młode osiągnęły
zdolność lotu, rodzinka ta
przemieszczała się po kilku kompleksach
stawów w dolinie tej rzeki. Ptaki miały
się tu dobrze do czasu rozpoczęcia
sezonu polowań. Wtedy to jeden ptak
zginął, a drugi został ranny w nogi,
co nie wróży mu nic dobrego i po kilku
tygodniach, a może nawet miesiącach
bólu pewnie zginie, a w najlepszym
przypadku jeśli przeżyje, to nie
będąc w pełni sprawnym, nigdy nie
założy rodziny. Gęgawa jest gatunkiem
łownym, jednak tu, u nas zachowanie
myśliwych nie było rozsądne -
wszystkie gęsi żyją w trwałych parach
przez całe życie i są bardzo
przywiązane do partnera i miejsca
wylęgu. Tak więc mogłyby się tu
gnieździć również w przyszłych
latach i zwiększać liczebność, ale
jeśli się wystrzela te pionierskie
osobniki, to inne nieprędko tu
przylecą. Sadzę, że myśliwi powinni
na kilka lat wstrzymać tu odstrzał tego
gatunku (jest on wręcz rzadki, poza tym
w żaden sposób nie zagraża gospodarce
rybackiej, a stanowi element
bioróżnorodności naszych ziem)."
Krzysztof Dudzik
"Gęgawa - nowy gatunek lęgowy
powiatu włoszczowskiego", "Głos
Włoszczowy" nr
10/październik 2003 r.
*
"Szkolny Klub
Europejski >EuroKrąg< przy
Publicznym Gimnazjum w Białobrzegach
rozpoczyna realizację projektu >Smak
tradycji<.
W roku szkolnym 2003/2004 poszukiwać
będziemy przepisów na stare, często
zapomniane potrawy. [...]
Wydamy niecodzienną książkę
kucharską, w której umieścimy przepisy
z terenu gminy Białobrzegi."
"W poszukiwaniu
tradycji", "Gazeta
Białobrzeska" nr
164/październik 2003 r.
*
"Gmina Rzeczyca
może stanowić przykład konsekwentnego
realizowania lokalnego programu
ekologicznego. Wzorcowe gminne
składowisko odpadów, ich selektywna
zbiórka do odpowiednich pojemników, to
sprawy dorosłych. Równie ważna jest
proekologiczna edukacja, szczególnie
najmłodszych mieszkańców. [...]
W poniedziałek w rzeczyckiej szkole
podsumowano kolejny, siódmy już rok
ekologiczny z hasłem przewodnim >Moja
okolica przyjazna naturalnemu
środowisku<... [...]
Uczniowie zebrali 15794 butelek
plastikowych, 12470 puszek po napojach i
9534 kg opakowań szklanych. [...]
Najwięcej, bo aż 1091 pkt zgromadziła
Magdalena Bojdo, uczennica rzeczyckiego
gimnazjum. W nagrodę otrzymała
wspaniały, niebiesko-żółty wyczynowy
rower górski! [...]
Następne miejsca w tej rywalizacji
zajęli Agnieszka Grochal i Mateusz
Wieteska z PSP w Bobrowcu.
Zespołowo, podobnie jak w ubiegłym
roku, szkoła podstawowa w Bobrowcu
wyprzedziła szkołę w Sadykierzu i
gimnazjum w Rzeczycy. [...]
Sklasyfikowano i nagrodzono wszystkich,
którzy przekroczyli 50 pkt. W sumie 23
uczestników tego konkursu."
M-ak "Superrower za
2 tony szkła", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr 42
z 17 października 2003 r.
*
"Po raz
pierwszy w rejonie działania
piotrkowskiej Prokuratury Rejonowej
znalazła finał w sądzie
bezprecedensowa sprawa o zanieczyszczenie
środowiska. I już na pierwszej
rozprawie 13 października w Sądzie
Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim
zapadł wyrok.
- Przyznaję się do winy. Stało się,
jak się stało - rozpoczął zeznania
Waldemar M., właściciel pieczarkarni,
oskarżony o zatrucie wód Wierzejki i
zbiornika Bugaj w czerwcu 2002 roku.
Słowa te były zaskoczeniem zarówno dla
sądu, jak i dla prokuratora, bowiem
Waldemar M. (właściciel zakładu) i
Karol K. (główny technolog) w
śledztwie konsekwentnie zaprzeczali
oskarżeniom.
Przypomnijmy, do zatrucia wód zbiornika
Bugaj i jego dopływu - małej rzeczki
Wierzejki - doszło na początku czerwca
ubiegłego roku. Wówczas ujawniliśmy,
że najprawdopodobniej w wyniku
przedostania się do wody związków
toksycznych doszło do masowego zatrucia
ryb w Bugaju. [...]
Ponieważ strona pokrzywdzona, czyli
Polski Związek Wędkarski wyraził
zgodę na wydanie wyroku skazującego, a
prokuratur się nie sprzeciwił, sąd
przychylił się do wniosku oskarżonego
i nadzwyczajnie złagodził karę [...]
Waldemar M. ma zapłacić 5 tys. zł
grzywny i 3 tys. zł nawiązki na rzecz
PZW, Karol K. - 2 tys. zł grzywny i 1
tys. zł nawiązki na rzecz PZW.
Elżbieta
Jarszak ">Szalone ryby<
zakończyły żywot w sądzie", "Tydzień
Trybunalski" nr 42 z 16
października 2003 r.
*
"Od
zeszłego tygodnia w opoczyńskich, i nie
tylko, bibliotekach można korzystać z
>Leśnego przewodnika
turystycznego<. Wydawnictwo jest
dostępne w Powiatowej i Miejskiej
Bibliotece Publicznej w Opocznie... [...]
Wydawnictwo jest pozycją, która
zachęca do poznawania ojczystej
przyrody, zaprasza do odwiedzania
gościnnych leśniczówek..."
"Zaproszenie
do lasu"
"W
piątek, 3 października, w Gminnym
Ośrodku Kultury w Sławnie odbyło się
spotkanie podsumowujące dobry okres
gminnej kultury... [...]
Na spotkanie przyjechali specjalnie do
Sławna goście z Łodzi... [...] i
liderki miejscowego folkloru, m.in.:
Teresa Gwiazda - przewodnicząca
Powiatowej Rady Kobiet, Maria
Śmiechowska - przewodnicząca Zarządu
Gminnego KGW w Sławnie oraz szefowe
wszystkich zespołów KGW działających
na terenie gminy. [...]
- To dzięki waszemu zaangażowaniu gmina
Sławno i cały powiat opoczyński
słyną z tak znaczącego dorobku
kulturalnego - powiedziała Krystyna Ozga
[wicemarszałek województwa
łódzkiego]. - W całym województwie
łódzkim działa około 200
zarejestrowanych twórców ludowych, z
czego 90 w powiecie opoczyńskim".
"Sławno
pełne kultury"
"TOP -
Tygodnik Opoczyński" nr 41
z 10 października 2003 r.
|