"Pod
topór poszło w ostatnim czasie aż 148
drzew. [...]
Blisko połowę, bo aż 71 drzew,
wycięli pracownicy Zarządu Dróg
Powiatowych w Opocznie. Najwięcej, bo
aż 53 topole, już padło w pasach
drogowych dróg powiatowych w Kraśnicy,
woli Załężnej, Stużnie i na odcinku
między Sołkiem a Dzielną. [...]
Dwanaście topoli wycięto przy ul.
Westerplatte w Opocznie, a sześć lip i
akacji przy ul. Dworcowej. [...]
O zgodę na wycinkę 39 drzew (jesion,
orzech, kasztanowiec, akacja, brzoza,
dąb i osika) z terenu przykościelnego i
cmentarza parafialnego zwrócił się
proboszcz parafii w Libiszowie. [...]
Ceramika Serwis zwróciła się z
wnioskiem o wycięcie 14 topól z
nieruchomości przy ul. Piotrkowskiej
[...]
Również 14 drzew (wierzb, lip) chce
wyciąć prywatny właściciel posesji na
ul. Piotrkowskiej. [...]
O zgodę na wycięcie 10 drzew (topoli i
wierzb) rosnących przy ul. Kopernika i
przy ul. Staromiejskiej zwróciła się
spółdzielnia mieszkaniowa >Nasz
Dom< [...]
W mijającym roku zasadzonych zostało
400 nowych drzewek, a w przyszłym roku
planuje się zasadzenie kolejnych 300
drzewek. Bardzo nas to cieszy, choć
wiemy, że na ich wyrośnięcie trzeba
będzie poczekać długie lata.
"Trochę
żal", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
51-52 z 24 grudnia 2004 r.
*
"Od roku 1974,
odkąd istnieje nagroda im. Oskara
Kolberga, największe wyróżnienie dla
twórców ludowych, na terenie dawnego
woj. piotrkowskiego otrzymało ją
ośmiu, może dziewięciu laureatów. W
ostatnich latach w powiecie tomaszowskim
nie było takiego. Dopiero w tym roku
nagrodę tę zdobyła Julianna Pawlak z
Sadykierza. [...]
Julianna Pawlak urodziła się 27
października 1932 roku w Liciążnie pod
Inowłodzem. [...] Mama Julci, Wiktoria
[...] Stańdo oprócz rolnictwa trudniła
się tkactwem i hafciarstwem. [...] A
Julcia była przy mamie i warsztacie od
dziecka, bo inaczej być nie mogło. -
Jak się wstawiało warsztat do izby
przed ostatkami, zaraz po Trzech
Królach, to demontowało się owo dość
skomplikowane urządzenie gdzieś koło
Palmowej Niedzieli, a bywało, że i
Wielkiego Piątku, żeby zdążyć z
bieleniem izby przed Wielkanocą.
Był to czas tkania, czas zimowej przerwy
w pracach polowych. Wszystko się
musiało wiązać ze sobą, jak wątek z
osnową. [...]
Choć przykrych momentów w tkackim
dzieciństwie może i nie brakło, to nie
zabrakło też tkackiej żyłki,
odziedziczonej pewnie w genach. [...]
W 1955 roku Julianna wyszła za mąż i
przeniosła się z Liciążny do
Sadykierza. Widać to tkactwo było jej
pisane istotnie, bo teściowa też
tkała. Gdy jej zabrakło, pomagał
mąż. Też przecież wychowany w
rodzinie z tkackimi tradycjami. [...]
Oprócz tkania haftowała. Haftu
nauczyła się jeszcze od mamy.
Ozdabiała krzyżykami i haftem płaskim
koszule, ręczniki, poszewki, dziergała
zwane >osywkami< koronki do koszul,
wstawki do ręczników, poszewek.
Warsztat co roku w zwyczajowym czasie
wędrował do domu. Od lat 70. zaczęła
współpracę z tomaszowskim muzeum,
spróbowała pokazać to co robi poza
najbliższą okolicą. Nie od razu z
powodzeniem. - Przyszła raz do mnie po
len Ośniecka z Liciążny. Znajoma i
twórczyni ludowa. Zobaczyła moją
derkę. Namówiła, by dać ją na
wystawę do Tomaszowa. Dałam, ale
okazała się niewystawowa i ją
zdyskwalifikowano, bo nie trzymała
przepisowych kolorów. Nie miałam o tym
pojęcia. Tkałam jak czułam albo jaką
wełnę miałam pod ręką. Po tej
pierwszej lekcji drugą dała mi mama.
Przyniosła stare tkaniny, w tradycyjnych
barwach i już wiedziałam, o co chodzi.
Zrobiłam fartuch na odziew i czapeczki
dla dziewczynki i chłopca. I dostałam
pierwszą nagrodę. Chyba w 1973 roku to
było. A z tymi barwami to tak: u nas, z
rawskiej strony dominowały pąsowy,
leliowy, czyli fiołkowy, bordowy,
zieluny i zielunkowaty, wiśniowy.
Bliżej Opoczna było więcej zieleni i
czerwieni. Tam w stroju nie mają
gorsetów, tylko króciutkie kiecuszki po
kolana [opowiada J. Pawlak].
Potem już się posypało. Zestawienie
udziału w konkursach obejmuje grubo
ponad dwadzieścia pozycji. Przy
wszystkich nagrody lub wyróżnienia.
[...]
Od 1984 roku Julianna Pawlak należy do
Piotrkowskiego Oddziału Stowarzyszenia
Twórców Ludowych w Tomaszowie i jest
jego aktywna działaczką. Od 1996 roku
pełni funkcję wiceprzewodniczącej
zarządu. - Więc tego Kolberga dostałam
tak chyba więcej... za całokształt -
Julianna Pawlak znajduje zgrabną
odpowiedź na pytanie i określenie swego
życia, jak lniana tkanina..."
Marek Miziak
"Oskar dla Julianny", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
52 z 24 grudnia 2004 r.
*
"Jest bardzo
prawdopodobne, że choć może nie
zniknie całkiem, to znacznie zmaleje w
niedalekiej przyszłości powodowana
hałasem uciążliwość kopalni
chalcedonitu w Inowłodzu. Jeszcze w tym
roku ma się rozpocząć montaż kurtyny
dźwiękochłonnej. Na początek - prawie
stumetrowej. [...]
Inowłódz od dziesięcioleci uchodzi za
miejscowość wczasowo-turystyczną i
funkcjonująca pod bokiem kopalnia z
rozdrabniającymi kamień młynami nigdy
nie była najlepszą wizytówką
wczasowiska. [...]
Teraz jednak nadszedł czas większego
znaczenia opinii ekologów, stałych i
sezonowych mieszkańców. [...] Jak
powiedział nam kierujący zakładem
Kazimierz Kośka, zamówione już
zostały elementy pierwszej kurtyny
dźwiękochłonnej i w przyszłym
tygodniu zaczną docierać na miejsce.
[...] Pierwsza ściana, jaka powstanie
najprawdopodobniej już w styczniu
przyszłego roku, będzie miała
długość 87 metrów. Wysokość można
będzie regulować [...] - Ściana
przesłoni najbardziej hałaśliwe
urządzenia kopalni: kruszarkę
stożkową i dwa przesiewacze. W dalszym
etapie wyciszania zakładu urządzenia te
otrzymają także indywidualne kurtyny
dla hałasujących elementów. Mam
nadzieję, że w przyszłorocznym sezonie
wczasowym nikt już na kopalnię nie
będzie narzekał - twierdzi
Kośka."
M-ak
"Będzie ciszej", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
51 z 17 grudnia 2004 r.
*
"W czwartek, 9
grudnia w Zespole Szkół Samorządowych
nr 1 w Opocznie gościły na zaproszenie
Marioli Sikorskiej i Moniki Badowskiej,
nauczycielek plastyki, dwie znakomite
artystki ludowe z Bielowic Zofia Pacan i
Marianna Rzepka. [...]
Nie tylko Europa podziwia nasze
opoczyńskie rękodzieła - znane są i
cenione pisanki, bukiety, pająki, palmy
i wycinanki [...]
Uczniowie z trzech klas gimnazjalnych
[...] oraz z dwóch klas szkoły
podstawowej [...] w dwóch grupach
usiłowały wykonać równie piękne
wycinanki, jak bielowickie twórczynie
ludowe."
"Lekcje
folkloru", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
50 z 17 grudnia 2004 r.
*
"Z inicjatywy
Samorządu Uczniowskiego ZPO w Kurzelowie
nawiązaliśmy współpracę z innymi
szkołami, które tak jak my włączyły
się do ogólnopolskiej akcji
>Święto Drzewa<. [...]
Z wielkim entuzjazmem i zapałem, pod
fachowym okiem i instruktażem pracownika
Lasów Państwowych, jako pierwsza
posadziła drzewko pani dyrektor Zofia
Wójcik i Wiesława Tylkowska. Następnie
każda klasa, pod opieką wychowawców
sadząc drzewko nadawała mu imię i
zobowiązywała się od opieki i troski o
nie."
M.B., M.P.
"Święto Drzewa",
"Głos Włoszczowy" nr
12/grudzień 2004 r.
*
"Duża część
mieszkańców gminy Drzewica narzekała
na częste przerwy w dostawach wody.
Teraz to się zmieni. W stacji
wodociągów w Strzyżowie trwają
poważne prace inwestycyjno-remontowe.
[...]
Częste przerwy w pracy stacji
spowodowane brakiem wody pojawiły się
już w 2000 roku. Przyczyn było kilka -
zbyt mała pojemność zbiornika wody
czystej, zmniejszona wydajność ciągu
technologicznego. W 2001 roku wymieniono
sterowanie pracy pompy głębinowej, aby
szybciej i pewniej reagowała na zmiany
pojemności w zbiorniku. Poprawa była,
ale przerw w dostawie wody, przy bardzo
dużym zapotrzebowaniu, nie udało się
wyeliminować. Później dodatkowo
obniżyło się zwierciadło wody w
studni. Być może jakiś wpływ na taki
stan rzeczy miało osuszenie zbiornika na
Drzewiczce. [...]
Teraz nie powinno być już takich
problemów. W ujęciu wody w Strzyżowie
trwają poważne prace modernizacyjne, na
które gmina przeznaczyła około 200
tys. zł."
wald "Żeby
wody nie zabrakło", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
49 z 10 grudnia 2004 r.
*
"Staraniem Zofii
Gutczak, kierowniczki biblioteki, jej
zastępczyni Haliny Król oraz szefa GCI
Bronisława Helmana, 26 listopada udało
się zorganizować w Smardzewicach
spotkanie pisarki Krystyny Wieczorek z
czytelnikami. Pani Krystyna na co dzień
mieszka w Lubiaszowie, tuż za Goleszami.
Jest ona autorką znanej w regionie
ksiażki zatytułowanej >Młyn na
Stawkach". Na 600 stronicach sagi
rodzinnej z XIX i XX wieku pokazała
obraz życia społeczeństwa wiejskiego w
dolinie rzeki Pilicy. [...]
Krystyna Wieczorek zapewniała
czytelników, że niebawem pojawi się w
księgarniach dalsza część jej
opowieści."
mich
"Wieczór autorski w
Smardzewicach"
"Gminie Tomaszów
przybył nowy zespół folklorystyczny.
Do dwóch funkcjonujących w Twardej i
Smardzewicach dołączył trzeci. Z
Ciebłowic Dużych. Przyjął swojską
nazwę >Ciebłowianie<.
Zawiązał się w listopadzie 2003 r.,
lecz pierwszy raz wystąpił z publicznym
koncertem dopiero po roku - 21 listopada
br.
Grupa powstała z inicjatywy i z pomocą
wicewójta Urszuli Ziółkowskiej,
prezesa OSP w Ciebłowicach Dużych
Czesława Wachonia, radnego Kazimierza
Raka i sołtysa Zofii Żegnałek. [...]
Rolę choreografa, reżysera oraz
kierownika artystycznego zespołu
powierzono profesjonalistce - Katarzynie
Małek, nauczycielce muzyki z
tomaszowskiej szkoły muzycznej, niegdyś
członkini zespołu >Piliczanie<,
która od trzech lat mieszka w
Ciebłowicach."
Mich
"Ciebłowianie"
"Nie ma już w
Tomaszowie oddziału Polskiego
Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.
Nadzwyczajny zjazd oddziału z bólem
serca podjął tę niezwykle trudną
decyzję. [...]
Nie będzie oddziału, ale turystyka i
krajoznawstwo nie zostały pozbawione
form organizacyjnych. Powstał już Klub
Turystyki PTTK, podległy organizacyjnie
Zarządowi Oddziału PTTK im. Michała
Rawity-Witanowskiego [...]
Zamknął się pewien rozdział w
historii miasta, nie mającego przecież
wielkich tradycji w swoich 174-letnich
dziejach [...] Nie pomógł mit, że
nasze miasto i powiat stawiają na
turystykę."
J. Pampuch
"Sztandar wyprowadzony
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
49 z 3 grudnia 2004 r.
*
"Stromiec. Były
stare kotłownie na węgiel i koks, są
nowe, ekologiczne - na biomasę. Dziś
zostaną oficjalnie uruchomione w
czterech szkołach oraz w Urzędzie
Gminy. [...]
Stare kotłownie zostały zastąpione
urządzeniami, w których pali się
brykietami z odpadów organicznych
(głównie drzew: wierzby i malwy
pensylwańskiej). Przetarg na ich
dostawę wygrała firma Toreco z
Bydgoszczy. Zdaniem Marka Matysiaka
[wójta] przyniesie to gminie wiele
wymiernych korzyści. Wprawdzie
kaloryczność węgla jest nawet większa
niż biomasy, a cena porównywalna, ale
ta druga spala się prawie w całości. W
dodatku nie trzeba zatrudniać palaczy,
bo paliwo będzie wrzucane do silosów
przez dostawcę. Powinno to przynieść
gminie około 300 tys. zł oszczędności
w ciągu roku."
Andrzej Sałata
"Brykiety z wierzby do kotła"
(za "Słowem Ludu" z 2.11.2004)
"Około 100 osób
wzięło udział w kolejnym spływie
kajakowym na rzece Pilicy. Zbiórka i
start wyznaczone zostały w Ośrodku
Wypoczynkowym >Olszyna< k.
Białobrzegów. Po uroczystym powitaniu i
odprawie dotyczącej bezpieczeństwa na
wodzie uczestnicy zeszli na dość
płytką Pilicę. Ponieważ pogoda nie
była sprzyjająca, już po trzech
godzinach uczestnicy spływu dopłynęli
do Ośrodka Wypoczynkowego w Białej
Górze. [...]
Wieczorem wszyscy kajakarze zebrali się,
aby posłuchać opowieści Arkadiusza
Kurowskiego Naczelnika Wydziału Promocji
w Starostwie Powiatowym o rzece Pilicy i
Ziemi Białobrzeskiej."
Arkadiusz
Kurowski "Spływ kajakowy dzieci
niepełnosprawnych"
"Gazeta
Białobrzeska" nr
177/grudzień 2004 r.
*
"Mimo fatalnych
warunków pogodowych [...] do siedziby
Spalskiego Parku Krajobrazowego dotarli
członkowie łódzkiego oddziału
Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody.
- Podsumowaliśmy kadencję, czyli trzy
lata działania Towarzystwa - mówi jego
wiceprezes i wybrany w Spale na
następną kadencję przewodniczący
łódzkiego oddziału Jacek Tabor ze
spalskiego parku. [...]
W spotkaniu wzięło udział 11 osób,
członków Towarzystwa z Tomaszowa,
Białej Rawskiej, Piotrkowa
Trybunalskiego, Królowej Woli,
Emilianowa. Snuto plany na najbliższy
okres [...] Po obradach i wyborach
uczestnicy wyruszyli na godzinną,
zimową wycieczkę w dolinę Pilicy pod
Spałą."
M-ak
"Spotkanie przyrodnikó"
">Od zawsze<
na wsi było wiadomo, że na długie,
zimowe wieczory najlepszym lekarstwem
jest pierzawka. Spotkanie całej
społeczności wiejskiej w ciepłej
izbie, zastępujące z powodzeniem radio,
telewizję i wszystkie inne współczesne
rozrywki. [...[
W tym roku natura próbowała za wszelką
cenę dodać autentyzmu IV Pierzawce
Powiatowej w Rzeczycy. W piątek dosypał
pierwszy tej jesieni śnieg. [...]
Mimo wszelkich trudności i przeszkód
naturalnych dojechały jednak do Rzeczycy
zespoły gminne z Rokicin, Tomaszowa,
Inowłodza, Ujazdu, Będkowa, Czerniewic,
Lubochni. Była oczywiście reprezentacja
gospodarzy. W sumie osiem zespołów,
podobnie jak w roku ubiegłym. Nie
dojechały tym razem Budziszewice i
Żelechlinek, debiutował za to
Tomaszów. [...]
Podczas oficjalnego otwarcia wszyscy
mówili o znaczeniu tradycji i korzeni w
dzisiejszym, coraz szybciej pędzącym
świecie. Prowadzący całą imprezę
dyrektor GOK w Rzeczycy Antoni Socha
zwrócił uwagę, że w tutejszym
skansenie narzędzi rolniczych bywają
już nie tylko miastowi i przyjezdni, ale
zachodzą tu także najmłodsi
mieszkańcy wsi. bo to już dla nich
egzotyka. [...]
Socha poinformował o drobnych zmianach w
regulaminie konkursu darcia pierza. [...]
A na scenie trwał festiwal kultury i
folkloru. Każdy zespół pierzawkowy
przyjechał z mocnym zapleczem
estradowym, sam też musiał po darciu
dać występ, bo wszystko to liczyło
się do ostatecznej oceny. [...]
Godzinę z kawałkiem zabrało
najszybszym zdarcie przydziałowego
woreczka pierza.
[...] mimo udziału ośmiu drużyn,
ósmego miejsca nie było. V zajęła
gmina Tomaszów, IV Rokiciny, III razem
Inowłódz i Lubochnia, II - Rzeczyca,
Czerniewice i Ujazd. I - zespół z
Będkowa! Zespół także z tego
względu, że jego członkinie należą
jednocześnie do znanego w powiecie i nie
tylko zespołu Ludowiacy od Będkowa, co
miało niewątpliwie odbicie w tzw.
całokształcie występu. [...]
A gdy już pozawiązywano woreczki z
puchem, porozstawiano i pozastawiano
stoły, kapele grały od ucha do ucha.
Zmawiano się na następną pierzawkę,
ale i na wcześniejsze spotkania, w
Będkowie na pisankach, w Smardzewicach
na wiankach, w Bzustowie na pieczonych
kartoflach."
M-ak "
Darły!!!"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
48 z 26 listopada 2004 r.
*
">Selektywna
zbiórka opakowań z aluminium i
makulatury< to konkurs organizowany
przez spółkę Eko-Region z Bełchatowa.
[...]
W Opoczyńskiem do rywalizacji stanęły
trzy szkoły wytypowane przez starostwo.
Gimnazjum przy ZSS nr 1 w Opocznie,
Gimnazjum w Żarnowie oraz Szkoła
Podstawowa w Bielowicach. [.]
Laureatem konkursu została SP w
Bielowicach, w której 150 uczniom udało
się zgromadzić ponad dwie tony
makulatury (2080 kg) i 53 kg aluminium.
[...]
Zwycięska placówka otrzymała
nowoczesny zestaw komputerowy [...]
Nagrodzeni zostali również laureaci
konkursów plastycznego i na hasło
ekologiczne. W tym drugim zwyciężyły
Ewa Kaczyńska i Eliza Otwinowska z
Żarnowa za ułożenie hasła >Śmieci
zbieraj, też przetwarzaj i się Ziemi
nie narażaj!<"
wald
"Komputer za puszki", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
47 z 26 listopada 2004 r.
*
"10 października [?
- listopada] obradowali radni gminy
Tomaszów. Tym razem naradę wyjazdową
zwołali w Zespole Szkół w Zawadzie.
Posiedzenie było krótki i rzeczowe.
Rada wysłuchała sprawozdania wójta
Ignacego Niedziałkowskiego, który
przedstawił długa listę decyzji, jakie
podjął pomiędzy sesjami.
Sporo czasu poświęcono sprawom rozwoju
kanalizacji gminy i wybudowaniu
oczyszczalni ścieków w Zawadzie. Wójt
przedstawił rozważania, jakie w tej
sprawie oraz w sprawie upadłego Programu
Pilica, padały na posiedzeniu Związku
Gmin Nadpilicznych. Rada Gminy udzieliła
wójtowi przyzwolenia niezbędnego do
zawarcia porozumienia z miastem Tomaszów
Mazowiecki. Temat jest poważny, gdyż
dotyczy wspólnej realizacji zadania
>modernizacji oczyszczalni ścieków w
Tomaszowie i skanalizowania części
aglomeracji Tomaszowa Mazowieckiego<.
Podjęcie ważnej, ale i kosztownej
decyzji, wywołało wątpliwości
niektórych radnych. Uchwała została
jednak podjęta jednomyślnie."
Mich
"Wyjazdowa, krótka i rzeczowa"
"Zima zbliża się
szybkimi krokami, a ludzie biedni boją
się jej panicznie. To najtrudniejsza
pora, w czasie której życie biedaka
jest szczególnie ciężkie. Potrzebne
są ciepłe ubrania, solidne buty i opał
do ogrzewania mieszkania. Skąd je
wziąć, gdy pieniędzy brakuje nawet na
jedzenie? [...]
Na szczęście Tomaszów otoczony jest
lasami. [...] Tam drewna, którym można
napalić w piecu, jest dużo.
Oczywiście, nie ściętych pni, a suszu.
Każdego dnia na peryferiach naszego
miasta można spotkać dziesiątki,
jeśli nie setki ludzi, taszczących
chrust w płachtach na plecach lub
wiozących drewno na wózkach i rowerach.
[...]
- Prawo mówi, że z lasu absolutnie nic
nie wolno zabierać, nawet chrustu -
twierdzi nadleśniczy Zbighniew Godlewski
z Nadleśnictwa Spała. - Chrust i tzw.
sęki to dla lasu biomasa, która się
rozkłada i staje się pokarmem. Usuwanie
jej zubaża glebę, czyli osłabia
ekosystem. Każdy, kto chce nabrać
chrustu, powinien zgłosić się do
leśniczego, za grosze wykupić asygnatę
i wtedy będzie w zgodzie z prawem. [...]
Jak twierdzą pracownicy służb
leśnych, każdy przypadek oceniany jest
indywidualnie. Podstawą oceny jest to,
czy w lesie zostały poczynione szkody.
Jeśli tak, to sprawa jest poważniejsza.
W pozostałych przypadkach pozostaje
machnąć ręką. Zbieracze chrustu mogą
zatem spokojnie chodzić do lasu po
opał. Nikt ich nie będzie przeganiać.
Na Straż Leśną muszą uważać
amatorzy grubego drewna."
(poż)
"Chrust ratuje życie"
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
47 z 19 listopada 2004 r.
*
"W dniach 12-14
listopada zespół folklorystyczny
>Róża< z Gawron brał udział w
XII Ogólnopolskich Spotkaniach Grup
Śpiewaczych >Ziemia i pieśń<
[...] w Szprotawie. [...] był kolejnym
zespołem z gminy Sławno, który
reprezentował folklor ziemi
opoczyńskiej. [...] Wyśpiewał
pierwszą nagrodę [...]
Zespołowi przygrywała niezmienna od lat
kapela w składzie: Edward Rogowski -
akordeon, Roman Wojciechowski - skrzypce
oraz Kazimierz Krotosz - bębenek."
"Wyśpiewali",
"TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
44 z 5 października 2004 r.
*
"W całym mieście
trwa akcja zbierania suchych liści
kasztanowców. W liściach zimują larwy
szrotówka kasztanowcowiaczka - groźnego
szkodnika, który atakuje kasztanowce,
doprowadzając te piękne drzewa do
uschnięcia. [...]
Do akcji prowadzonej przez prezydenta
miasta oraz Zakład Urządzania i
Konserwacji zieleni, włączyły się
szkoły podstawowe (nr 12 i 13), zespoły
szkół (nr 7 i 8), gimnazja (nr 1, 3 i
7), przedszkola (nr 2, 5 i 14), a także:
II LO, Medyczne Studium Zawodowe, Muzeum
i Koło Łowieckie >Szarak<. Na
apel prezydenta odpowiedziało też kilka
osób prywatnych."
imejl
"Ratują kasztanowce", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
46 z 12 listopada 2004 r.
*
"Przy Muzeum w
Tomaszowie od 28 lat działa Oddział
Piotrkowski Stowarzyszenia Twórców
Ludowych. Należą do niego artyści z
całego byłego województwa
piotrkowskiego. [...] Za rok w SLT
będzie kampania sprawozdawczo-wyborcza.
Ciekawe, ile osób pojawi się na
zjeździe Oddziału Piotrkowskiego w
Tomaszowie. Na poprzedni, przed czterema
laty, przyjechało tylko 19 z 70
twórców wtedy należących jeszcze do
stowarzyszenia.
- To efekt poważnego zestarzenia się
naszych członków. Ponad 80 procent
przekroczyło 70 rok życia - mówi
Wiesława Bogurat, kustosz tomaszowskiego
muzeum. - I liczba twórców ciągle się
zmniejsza. W latach 80. ubiegłego wieku
do naszego oddziału stowarzyszenia
należało ponad 200 osób. W tym roku
mamy już tylko 65 członków. Cóż,
ludzie szybko się starzeją, a młodsi
nie garną się zbytnio do rękodzieła.
W ostatnich latach widać prawie
całkowity zanik rzemiosła
artystycznego. [...]
W naszym szeroko rozumianym rejonie
jeszcze liczne są hafciarki, koronczarki
i pisankarki. Nieco mniej jest
wycinankarek. Sztuką tą parają się
tylko i wyłącznie kobiety. Głównym
ośrodkiem takiej działalności są
obecnie Bielowice koło Opoczna. Tam
twórczość ludowa nie zamiera. Od
starszych pań rękodzieła nauczyły
się ich córki, a później wnuczki.
Teraz już prawnuczki kontynuują zabawy
ze sztuką ludową. [...]
- To co się obecnie dzieje z
twórczością ludową jest znakiem
naszych czasów - mówi dyrektorka
Bogurat. - W dobie tak wielkich przemian
tradycje odeszły na dalszy plan. [...]
Niegdyś kontynuowanie tradycji ludowych
wspierało państwo. Była Cepelia,
która zamawiała wyroby ludowe i
później je sprzedawała. Nasz folklor
trafiał nawet za granicę. Było wiele
konkursów z nagrodami, były też
dotacje na organizację imprez i
kiermaszów. Dziś ci ludzie praktycznie
pozostawieni zostali sami sobie"
(poż)
"Następców nie widać, a
żal", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
45 z 5 listopada 2004 r.
*
"Mimo ciepłej aury
panującej w ostatnich tygodniach w
naszym regionie, coraz liczniej
pojawiają się gatunki ptaków
pochodzących z północnych i wschodnich
obszarów Europy. [...] Wyraźnie więcej
pojawiło się w tym roku jemiołuszek,
kolorowych krewniaczek szpaków z lasów
tajgi, które żerują na owocach
jarząbów, topolach. [...] W dolinach
rzek, na olchach spotkać można
czyżyki, zielonawo-szare malutkie
ptaszki wesoło uwijające się wśród
gałęzi. Na przydrożne klony i jesiony
zleciały się gile [...]
Na łąkach w dolinie Drzewiczki,
Wąglanki czy na Błotach Brudzewickich
pod Poświętnem, pojawiły się
myszołowy włochate gniazdujące w
dalekiej tundrze. [...]
Na rozległych polach okolic Białaczowa,
Sławna i Dęby obserwowane są od kilku
dni górniczki blisko spokrewnione z
naszymi skowronkami polnymi oraz
śnieguły gniazdujące w Skandynawii.
Pojawiły się również czeczotki,
które spotkać można w zadrzewieniach
brzozowych. [...]
W podobnych jak w roku ubiegłym
ilościach, zaobserwowano na zbiornikach
w Miedznej i Zalewie Sulejowskim w
Zarzęcinie pierwsze nury czarnoszyje i
gągoły oraz kaczki ogorzałki. Być
może po wnikliwych obserwacjach uda się
wykazać o wiele rzadsze markaczki, uhle,
bielaczki czy lodówki (tak nazywają
się północne gatunki
blaszkodziobych)."
Jacek Tabor
"Ptasi goście z północy", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
44 z 5 października 2004 r.
*
"Równo rok temu
informowaliśmy naszych czytelników o
przesiedleniu raków rodzimych, polskich
gatunków na teren Spalskiego Parku
Krajobrazowego. [...] Tegoroczna racza
reintrodukcja jest trzecią z kolei.
Znów wpuszczono do naszych wód ponad
100 raków. [...]
Od dwóch lat Szkoła Główna
Gospodarstwa Wiejskiego i Towarzystwo
Badań i Ochrony Przyrody prowadzą pod
kierunkiem dr. Witolda Strużyńskiego
finansowaną przez UNDP - agendę ONZ
zajmującą się ochroną ginących
gatunków, program odbudowy polskich
gatunków raków. [...]
- W Spalskim Parku Krajobrazowym było to
już trzecie wsiedlenie tych skorupiaków
- mówi Jacek Tabor ze spalskiego parku.
Najpierw, dwa lata temu, studenci z
Wydziału Chemii Uniwersytetu
Łódzkiego, przebywający na obozie
naukowym w Inowłodzu, wykonali analizy
wód. Na tej podstawie oceniono, że
najlepiej będą się nadawać rzeki Gać
i Słomianka. W ub. roku latem wpuszczono
ponad 100 raków szlachetnych do
Słomianki, zasilając wykrytą
niewielką rodzimą populację. Również
w ubiegłym roku, w październiku
wpuszczono też ok. 100 raków błotnych
do Gaci.
M-ak "Raki
do Gaci", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
44 z 29 października 2004 r.
*
"- Mamy w budżecie
90 tysięcy na to zadanie - mówi wójt
Inowłodza Cezary Krawczyk. [...]
Po >Idzim< przyszła kolej na
>Kazimierza<, czyli przebudowę
średniowiecznego placu i przywrócenie
mu, przynajmniej w części, dawnego
kształtu. [...]
Inowłódz był kiedyś miastem i to
jednym z najstarszych w Polsce. Prawa
miejskie otrzymał w połowie XIV wieku.
[...] Było wśród nich prawo do
organizowania targów. Co ciekawe, prawo
to, zwyczajowe już tylko, ważne było
jeszcze 40 lat temu!
Inowłódz był miejscem przeprawy przez
Pilicę i koncentracji wielotysięcznych
stad wołów pędzonych z Ukrainy na
Zachód. Może dlatego rynek inowłodzki
był taki, jaki był. Wielki jak na
średniowieczne, obwiedzione murami
miasto, brukowany kocimi łbami, ze
studnią na centralnym miejscu, z
zabudową w klasycznych pierzejach,
poprzecznymi uliczkami i
>obwodnicą< wokół murów
miejskich. [...]
>To miejsce powinno żyć. Inaczej
niż na zacienionych ławeczkach
śródmiejskiego parku< - twierdzą
sympatycy Inowłodza i wprowadzają swoje
pomysły w życie. [...]
Wiesław Jeziorski, który wymarzył
sobie powrót do kształtów i miejsc
dawnego Inowłodza, Mariusz Chachoń,
architekt szukający tu inspiracji, Jarek
Luteracki, urodzony tu artysta plastyk,
Marek Leszczyński, inny artysta, który
zapuścił korzenie w okolicznych lasach.
I nie jest to koniec tej listy. To
kapitał wart pewnie znacznie więcej
niż gminny budżet przeznaczony na nową
twarz Inowłodza."
"Kolej na
>Kazimierza<!", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
43 z 22 października 2004 r.
*
"Jak się
dowiedzieliśmy w Urzędzie
Marszałkowskim woj. łódzkiego,
zapadły decyzje będące skutkiem
spotkania samorządowców trzech
województw z dyrekcją PKP, do jakiego
doszło 11 października w Starostwie
Powiatowym w Opocznie. [...]
Negocjacje te zaowocowały wypracowaniem
optymalnej, na obecne możliwości,
liczby połączeń kolejowych. Zamiast
czterech pociągów, proponowanych przez
PKP, będzie kursować siedem [na trasie
Tomaszów - Opoczno - Skarżysko-Kamienna
i odwrotnie]
Jest to niewątpliwie sukces
samorządowców, którzy nie zgodzili
się na pójście najłatwiejszą drogą
likwidacji połączeń PKP."
"Co nam
zostało", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
42 z 22 października 2004 r.
*
"W maju br. na
jednym z kompleksów stawów rybnych w
gminie Radków odnotowałem gniazdowanie
niezwykle rzadkiego gatunku ptaka,
łabędzia krzykliwego. Jest to pierwszy
przypadek lęgu tego łabędzia w naszym
powiecie, a zarazem w całym
województwie świętokrzyskim. [...]
Obecnie w całym kraju jego populacja
liczy 18-20 par i jest to jeden z
najrzadszych krajowych gatunków. [...]
Moje stanowisko jest obecnie najbardziej
wysuniętym na południe w kraju i jednym
z najbardziej południowych w Europie.
[...]
Nasze łabędzie krzykliwe wyprowadziły
w tym roku po raz pierwszy aż pięć
młodych. Oboje rodzice opiekowali się
nimi bardzo troskliwie.
21 sierpnia br. wspólnie z kolegami
ornitologami z Towarzystwa Badań i
Ochrony Przyrody i ze Studenckiego Koła
Naukowego Biologów Uniwersytetu
Łódzkiego zorganizowałem akcję
chwytania i obrączkowania tych ptaków.
Akcja została uwieńczona pełnym
sukcesem - udało nam się złapać
dorodnego samca - ojca rodziny i aż
cztery podrośnięte łabędziątka.
Wszystkie oznakowaliśmy aluminiowymi
obrączkami zakładanymi na nogi oraz
dodatkowymi żółtymi obrączkami
szyjnymi o indywidualnej numeracji
widocznej z daleka."
Krzysztof Dudzik
" Łabędź krzykliwy - nowy gatunek
lęgowy województwa
świętokrzyskiego", "Głos
Włoszczowy" nr
10/październik 2004 r.
*
"Na brzegach Pilicy
tuż za mostem kolejowym zwanym
>żelaznym< trwają intensywne
roboty ziemne. [...] prostuje się prawy
brzeg rzeki.
Jeszcze przed wojną nasypano tam
głazów, które spiętrzały wodę.
Były dwie niby-tamy. Na drugiej, w
czasie jednej z powodzi [...] Pilica
zmieniła swój bieg. Wyrwała prawy
brzeg i utworzyła nowe koryto,
pozostawiając na środku wyspę. [...]
- Były coraz liczniejsze sygnały od
mieszkańców o rosnącym zagrożeniu -
powiedział nam Tadeusz Bienias,
kierownik Nadzoru Wodnego w
Smardzewicach. [...]
Sypana obecnie grobla połączy brzeg z
wyspą, a następnie znów dojdzie do
brzegu. Rzeka wróci do swego koryta. By
to jednak było możliwe, konieczne
będzie usunięcie kamieni (drugiego
progu) tarasujących nurt. [...]
Te pseudozapory ogromnie utrudniały
spływy kajakowe Pilicą. Od jazu przy
ujęciu wody w Tomaszowie była to jedyna
przeszkoda na szlaku wodnym aż do
ujścia rzeki do Wisły."
(poż)
Prostowanie rzeki, "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
42 z 15 października 2004 r.
*
"W poniedziałek, 11
października, w Starostwie Powiatowym w
Opocznie odbyła się wyjątkowa narada.
Jej celem było ustalenie strategii
postępowania samorządów województw
łódzkiego, mazowieckiego i
świętokrzyskiego oraz samorządów
powiatowych i gminnych, zainteresowanych
utrzymaniem połączeń na kilku
odcinkach - od Skarżyska-Kamiennej do
Łodzi, od Radomia do Tomaszowa i
Koluszek, a także utrzymaniem
połączenia do Krakowa (pociąg
pośpieszny >Reymont<), którego
trasę, z zupełnie nieznanych powodów,
zmieniono (zamiast przez Tomaszów ma
jeździć przez Piotrków).
O randze narady niech świadczy
uczestnictwo senatora Jerzego Adamskiego
oraz wysokich przedstawicieli urzędów
marszałkowskich trzech województw,
starostów: koneckiego, skrżyskiego,
opoczyńskiego, przedstawicieli
praktycznie wszystkich gmin leżących
wzdłuż wspomnianych linii kolejowych.
[...]
O tym, że PKP planuje zmienić przebieg
trasy >Reymonta< samorządowcy
dowiedzieli się z prasy, bowiem nikt z
PKP wcześniej nie zadał sobie trudu,
aby uzgodnić z zainteresowanymi zmianę
trasy jedynego połączenia daleko- i
szybkobieżnego dla Tomaszowa i całej
rzeszy studentów Opoczna. Dużą pomocą
w dyskusji z dyrekcją PKP okazał się
udział dwojga młodych, ale bardzo
kompetentnych ludzi z Centrum
Zrównoważonego Transportu w Warszawie,
którzy bardzo szczegółowo przebadali
trasy z Tomaszowa do Koluszek i
Skarżyska-Kamiennej. Wykazali oni, jakie
potoki ludzi i na jakich stacjach
wsiadają oraz udział w nich młodzieży
uczącej się (do 60%). [...]
Mimo wielu starań i przygotowań ze
strony gminy [Opoczno] nie udało się
też, z winy PKP, dojść do porozumienia
w sprawie utworzenia przystanku na CMK.
Samorząd spełnił wszystkie warunki, a
PKP nadal zwodzi, wyszukuje coraz to nowe
przeszkody...
Może w dyrekcji PKP ktoś by sprawdził,
że region od Końskich, przez Opoczno,
aż do Tomaszowa to ceramiczne
zagłębie, a wkrótce dołączy do tego
Sławno, gdzie rozpoczyna inwestować
Atlas. Czy ktoś w PKP umie liczyć?
Dlaczego o planowanych zmianach nie jest
informowany nawet wojewoda?! Czy
właśnie tak PKP widzi współpracę z
samorządami?! [...] Ustalono, że
odbędzie się kolejne spotkanie, na
którym ponownie samorządowcy będą
mogli przedstawić swoje argumenty i
propozycje dyrekcji PKP (w terminie
bliżej nieokreślonym). Dyrektor
[Ireneusz] Szast [z Centrali Przewozów
Regionalnych] zobowiązał się
również, że dołoży wszelkich
starań, aby >Reymont< nie jechał
przez Piotrków (który i tak ma inne
połączenie), lecz pozostał na trasie
przez Tomaszów."
"Nie po
kolei", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
41 z 15 października 2004 r.
*
"Co prawda, od
wydania książki Adama Bolka minęło
trochę czasu, ale myślę, że z
przyczyn naturalnych trzeba było
ominąć okres wakacji, by teraz tym
chętniej do niej powrócić.
[...] Adam Bolek (absolwent UW), jest od
kilku lat nauczycielem geografii w
białobrzeskim liceum, człowiekiem
czynnie uprawiającym sport, autorem
artykułów na łamach GB, a także
propagatorem wycieczek rowerowych po
naszym terenie, które chętnie odbywa w
gronie swych młodych wychowanków.
[...] jest to książka ważna. Po raz
pierwszy bowiem pojawia się rzetelne
opracowanie związane z zagadnieniami
geograficzo-przyrodniczymi, dotyczącymi
ziemi białobrzeskiej. [...]
Adam Bolek w swojej książce spróbował
w sposób chronologiczny opisać dzieje
osadnictwa rozpoczynając od neolitu.
Przy czym na uwagę zasługuje ciekawy
opis różnorodnych uwarunkowań, które
odegrały rolę w tym procesie. [...]
Niemało też miejsca poświęcił autor
przyrodzie. Okazuje się, że zabiegani,
często nie dostrzegamy w pełni jej
walorów. Warto więc może o niej
poczytać, zwłaszcza że w książce
przytoczonych jest wiele na ten temat
ciekawostek."
Marek
Lenartowicz "Powiat białobrzeski -
rys przyrodniczo-geograficzny",
"Gazeta
Białobrzeska" nr
176/październik 2004 r.
*
"Podtomaszowski
Ośrodek Hodowli Żubrów [w Książu
koło Smardzewic] od czasu uruchomienia w
nim zagrody pokazowej jest jedną z
największych atrakcji turystycznych
naszego rejonu. [...]
W pokazowym stadzie umieszczono trzy
zwierzęta. [...] Tej jesieni stadko
powiększyło się o kolejnego potomka.
[...] Na świat przyszła samiczka. [...]
Cielak z zagrody pokazowej to nie jedyny
tegoroczny przychówek w smardzewickim
ośrodku. W hodowli zamkniętej przyszły
na świat dwa żubrządka [...]
W OHŻ żyje obecnie 25 żubrów. Stado
jest zbyt liczne jak na 56-hektarowy
teren. Część zwierząt będzie
musiało opuścić Książ."
(poż)
"Rozrasta się pokazowe stado",
"Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
41 z 8 października 2004 r.
*
"Takiego znaleziska
na naszym terenie jeszcze nie było. W
środę, 29 września, funkcjonariusz
Straży Leśnej zauważył porzucone
cztery 120-litrowe pojemniki oraz jeden o
wiele bardziej obszerny plastikowy
kontener. Pojemniki wypełnione były
śmierdzącą substancją niewiadomego
pochodzenia o kolorze czarnym
przechodzącym w ciemnobrunatny. Kontener
był prawie pusty.
O odkryciu powiadomiony został leśniczy
leśnictwa Dęba Władysław Bogusz. -
Pracuję w lasach 35 lat, ale takiego
>prezentu< jeszcze nie dostałem -
mówi oburzony. [...]
Sytuację szybko opanowano. Znalezisko
zostało zabezpieczone, policja pobrała
próbki nieznanej substancji. We
wczesnych godzinach popołudniowych znany
był protokół sporządzony przez
chemików z Łodzi. - Na szczęście
substancja nie jest toksyczna i nie ma
dużej szkodliwości dla środowiska. Są
to odpady z małą ilością
ropopochodnych - informuje Jarosław
Wiktorowicz, sekretarz powiatu, a
jednocześnie szef powiatowej grupy
zarządzania kryzysowego."
wald
"Chemikalia w lesie", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
39 z 1 października 2004 r.
*
"Do cenniejszych
nabytków skansenu w ostatnim czasie
trzeba zaliczyć kompletną i liczącą
co najmniej sto lat kaszarnię z
Inowłodza.
Urządzenia służące do przerobu gryki
na kaszę należały do zmarłego w maju
br. w wieku 103 lat inowłodzianina -
piotra Waliszewskiego [...]
[...] stara kaszarnia, złożona m.in. z
tzw. wialni do wstępnego oczyszczania
ziaren gryki, młynka z dwoma kamieniami
do obróbki gryki oraz sit zwanych
rafkami została rozmontowana i
przewieziona do Skansenu Rzeki Pilicy.
[...]
W podobnie znakomitym stanie zachowała
się drewniana łódź, która ostatnio
wzbogaciła zbiory działu szkutnictwa
ludowego w Skansenie Rzeki Pilicy. Przez
ponad 20 lat przeleżała ona w stodole
jednej z sąsiadującej z Pilicą posesji
przy ul. Kolejowej w Tomaszowie. Została
wykonana przez Leona Wachonia na postawie
przejętych po jego ojcu i dziadku
tradycyjnych metod budowy takich kryp.
[...]
Oprócz zabytków o charakterze
historycznym Skansen Rzeki Pilicy zabiega
o dokumentowanie i prezentowanie
krajobrazu przyrodniczego tej rzeki i jej
dopływów. Służy temu nawiązana przez
nas bliska współpraca ze Spalskim
Parkiem Krajobrazowym. Dzięki ostatnio
pozyskanym przez niego środkom z
Globalnego Funduszu Środowiska ONZ
możliwe stało się włączenie
tomaszowskiego skansenu do opracowanego
przez Towarzystwo Badań i Ochrony
Przyrody oraz spalski park >Programu
ochrony trzmieli w Polsce środkowej<.
[...]
U podnóża zabytkowego młyna wodnego i
starego żurawia przyrodnicy ze
Spalskiego Parku Krajobrazowego posadzą
m.in. sadzonki dalii, malw, begonii,
szałwsi, lawendy i innych miododajnych
kwiatów z Nadpilicza - pożytecznych dla
trzmieli i jakże urokliwych dla oka.
[...] Jak poinformował Jacek Tabor ze
Spalskiego Parku Krajobrazowego, na
urządzenie skansenowego ogrodu, które
rozpocznie się w najbliższych dniach,
przeznaczono kwotę 4 tys. zł
[...]"
A. Kobalczyk
"Kaszarnia, krypa i ogród", "Tomaszowski
Informator Tygodniowy" nr
40 z 1 października 2004 r.
*
"Do naszej redakcji
przyszedł e-mail [...]
[...] >pokażcie społeczeństwu, jak
dba się o porządek przy garażach za
myjnią Fart aż do wieży pilickiej.
Właścicielem działki jest Urząd
Miejski w Opocznie i pan (...) [...] w
czasie rozmowy pracownika Urzędu
Miejskiego z jednym z garażowiczów,
urzędnik na zwróconą uwagę
odpowiedział: Posprząta się na wionę,
jak zawsze<. [...] Mam nadzieję, że
policja i straż miejska zainteresują
się tym problemem od zaraz."
"Kiedy
posprzątają?", "TOP
- Tygodnik Opoczyński" nr
39 z 1 października 2004 r.
|