Główna Region Przyroda Kluby Prasa Poezja Galeria Linki
               
 

Stanisław Salata

 
FURMANÓW

W tym miejscu
przyszedłem na świat
jeszcze dziś drzewa szepczą
moje imię
a rosa poranna ma smak
moich smutków i radości

Każda ścieżka dziś jeszcze
pozna dotyk mojej stopy
każdy widok
- czułość mego spojrzenia

a ptaki co szybują nad lasem
czyż to nie moje
dziecięce marzenia?

W tym miejscu
trzcina pozdrawia mnie
cichym szumem
nad rzeką Czarną
której każdą głębię
znam na pamięć
zaś każdy kamień na dnie
i na brzegu
jak dawniej
rozmawia ze mną
pogrążony w poszukiwaniu
szczęśliwych lat

     
         
       
ZAPOMNIANA KUŹNIA

Pochyla strzechę do ziemi
stara kuźnia
wsparta na kosturze wierzby
porośnięta mchem
murawą
zapomniana przy drodze

Już nie dzwoni młot o kowadło
miechy nie chrypią
czasem tylko księżyc
zajrzy w oczodół okna

Przy kowadle drzemią dwa młoty
w palenisku ziewają obcęgi
rdza zżera podkowę
w zębach imadła

Pod okapem żar wygasł
aż po ostatnią iskrę
nadziei